Posts Tagged ‘karuzela’

W Przednoc Księżycowej Pełni

18 września 2013

Melancholijna Poro, Oczu Oczarowanie.
W Szkarłacie, Złocie Stoi Las Przy Lesie.
A ja, stojąc przy ścianie,
patrzę, jak w szyby okienne winkrustowuje się jesień.
Osypuje się kasztan.
Lato porzuca ziemię jak Tezeusz Ariadnę na wyspie Naxos.
Zanim wzejdzie wieczorna gwiazda,
musi to być gotowe przed wieczorną gwiazdą;
szybko, szybko —
gdzie tu koniec, gdzie tu początek?….
K.I.Gałczyński

Koniec jest zawsze początkiem zmian. karuzelaPoczątek kończy jedną formę istnienia i zaczyna inną.Wąż Uroboros staje się głowogonem, władcą odwiecznej karuzeli życia. Nieruchome kukły w barwnych strojach, z dziecięcym uśmiechem na twarzy, tańczą jak moje zmienne osobowości. Dziś byłem śpiącym królewiczem, bo winkrustował się we mnie smutek jesieni. Obudził mnie pocałunek zachodzącego słońca. Mój Tezeusz otrząsnął się z niemrawych pająków sieci, wziął w palce nić Ariadny i taki jest początek opowieści o jego ucieczce z labiryntu Minotaura. Jego nocnym przewodnikiem będzie pełnia księżyca, lawirująca przez tłum ciemnych chmur. Ostatnia ćma wrześnienia trzepocze się za oknem, zwabiona blaskiem lampy. Spóźniona zwiastunka babiego lata. Kim będę jutro? Wieczorna gwiazda mruga jak morska latarnia, ostrzegająca śmiałego żeglarza o podmorskich skałach i żarłocznych rekinach. Kim będę jutro? Marynarz w bocianim gnieździe woła: „Ziemia! ziemia!”  Mewy szybują podniebnie. Palmy szumią pozdrowienia. Wyspa Szczęśliwa?

Reklamy

Karuzela i Zazdrość a la Franςais

15 lipca 2012

Taka sobie niedzielna bajeczka o francuskiej karuzeli na bezludziu, wizycie Obcej ufoludki z Gwizdnych Szlaków i jak madame Emily Loizeau poradziła sobie bajecznie z taką groźną rywalką. Zbieram teraz egzotyczne piosenki z różnych krajów bo, jak pewnie wiecie,  gugiel założył Uroczysko Widuna youtube, więc muszę dostarczać materiałów na taką reklamę. Słowo „karuzela” ma to samo pochodzenie co kareta, karoca, karawana, karjolka i karjera w znaczeniu „miejsca konnej jazdy”. „Kara” to stare słowo na dwukołowy pojazd, z francuskiego „char- rydwan”, a po angielsku „chariot”. No,  i tak to się kręci. W mojej młodości tylko kawalerowie robili kariery, galopując na koniach. A ja lubilem chodzić na karuzelę i dosiadać tego bezpiecznego konika, który nie stawał dęba i nie brykał. Ale kariery nie zrobiłem w żadnym zawodzie, a miałem ich kilka. Zazdrość wywiodła się od podglądania „źrzeć”. Jealousy/ jalousie dały nam żaluzje w oknach do podglądania całujących się na ulicy sąsiadów. Czesi mówią żarlivost, Bułgarzy revnost, po hiszpańsku celos, Chorwaci ljubomora, Włosi gelosia, Niemcy Eifersucht…Gdyby nie ta wybuchowa emocja, Szecherezada nigdy by nie wpadła na pomysł 1001 felietonów do opowiadania chorobliwie zazdrosnemu mężowi. Czyżbym był w głębinach mego gołębiego serca utajonym zazdrośnikiem-autorem 1001felietonów- śledzącym moje zakładki spoza żaluzji? A kysz! Malowidełko japońskie ex wiki:uwieczniło zazdrosną dziewczynę ze znalezionym listem do swego chłopaka od tej Obcej. 🙂 A propos: powolutko wstawiam zbiór moich dawnych felietonów, wierszy i skrawków pisaniny do nowego bloga pt Księga Słów i Snów http://antrim91.wordpress.com


%d blogerów lubi to: