Tak czy Nie? Jesienne Niezdecydowanie

by

Autumn 10 Sept 2011 003 003Gdy jestem przyciśnięty do muru, bo ktoś stawia sprawę na ostrzu noża i żąda jasnej odpowiedzi, uciekam do mojego Sezamu chwiejnych słów. Istnieją one w każdym języku i są jedyną obroną przed skokiem w przepaść ryzykownych decyzji. Polskie „no” wprowadza zamieszanie w innych językach, bo brzmi jak angielskie etc „nie”. Europoseł pytany czy jest „za” albo „przeciw”, odpowiada „no, tak, ale na dwoje babka wróżyła” Tłumacze Europarlamentu wpadają w szał, bo nie wiedzą co stara wróżbitka robi w parlamencie. „No, nie, dajmy sobie spokój!” pozwala na ucieczkę w tę sferę życia, gdzie jest możliwe unikanie rozwidlonych ścieżek decydowania. Mowa ciała nie pomaga, bo w niektórych krajach ludzie potakują, kręcąc głową, co u nas zwykle znaczy „nie”, ale z odpowiednym wyrazem twarzy i cmoknięciem, może wyrażać niemy podziw. W mowieto brzmi: „no, nie! coś takiego!nie do wiary!” Religijni Polacy lubią zwalać odpowiedzialność za decyzje na Pana Boga. „Chciałbyś wygrać na loterii?” „No, daj Boże! Może tym razem łaska Pańska pozwoli mi osiągnąć cel mojego życia:” Zamiast lakonicznego „tak” i „nie”,co jest często uważane za niegrzeczność, arogancję lub chamstwo, w każdym niemal języku są frazy, przenośnie i synonimy do łagodzenia. „Idź do diabła!” – nie. „Ależ oczywiście!” – tak. Dramatyczne „nigdy, przenigdy” to tylko dla aktorów lub starszych osób.Zamiast „tak” mówiło się dawniej „jak mi Bóg świadkiem”, co, bez Biblii pod ręką, było pożyczoną z sali sądowej formułą bez dużej wartości. Zaiste, języki są pełne tajemnic. Prawda? no, niby chyba tak…

Tagi: ,

Odpowiedzi: 12 to “Tak czy Nie? Jesienne Niezdecydowanie”

  1. Asha Says:

    Zgadza sie! Ludzie kombinuja z odpowiedziami. Teraz zdalam sobie z tego sprawe…Nie przejmowanie odpowiedzialnosci…powiedzialby ktos. To troche tak, jak unik, pewien. I Bog gra role w tym nie mala, tez fakt :))) dobre!

  2. Ama Nazra Says:

    You should try translating this in google, Stefan, its a giggle. Did you really write you run to your ‚Sesame’? And a few of the words don’t translate at all. The English ‚no’ is also confusing, because some people ‚won’t take it for an answer’, and the shaking of our heads, when someone says ‚yes’ can often confuse the senses .. and English is my only language. LOL Mostly, I think, people won’t commit themselves these days, just in case something better comes along.

  3. bałwanka Says:

    nigdy nie było dla mnie dobre, kiedy ktoś pytał stanowczo: tak czy nie,
    bo jedyną odpowiedzią prawdziwą jest dla mnie zawsze: nie wiem,
    a Ty wydobyłeś spod spodu cały galimatias
    no tak
    duzo tego🙂

  4. stefan Says:

    Ama! you have found a way out of the Polish trap, how loverly. already makes me feel less guilty. Google has problems with some Polish words. One sentence there was that we often use God as our escape as in „God willing I’ll win a lot of money.” Yes you are right, these days many people like to sit on two stools. LOL thanks a lot🙂

  5. stefan Says:

    bałwanka, ja często kończę moje plany itp tym „kto wie?” No, bo przecież zycie to tkanina w trakcie szukania wzorów i nigdy nie wiadomo, co nam sny podsuną. W Japonii mają 3-4 sposoby wymawiania „nie”, aby nie obrazić kogoś. A energiczne potrząsanie głową jako gest „nie” podczas gdy się mówi „tak”? Oj, jest tego sporo albo trochę..hym..galimatias rzeczywiście dobranoc🙂

  6. stefan Says:

    AsHa, a czy „idź do diabła!” to nie czy tak, ale może to zależy od pytania. My się chyba trochę boimy przyszłości, więc „strzyżonegp Pan Bóg strzeże”🙂

  7. Asha Says:

    Tak, boimy sie troche – dlatego kombinujemy jak sie troche od niej wymigac :))

  8. stefan Says:

    AsHa, np podglądaniem świetliście tańczących aniołów, ale to nie każdy potrafi ;–)

  9. Asha Says:

    Ach, zeby tylko to…;) Te anioly moglyby dla mnie czesciej tanczyc – a moze to robia a ja widze je tylko w szczegolnych sytuacjach…Jest tyle przypuszczen. I jak tu byc kategorycznym, jak odpowiadac jasno jesli ta rzeczywistosc usnuta jest z tylu niejasnosci. Zwalam na rzeczywistosc i jej budowe…tak, mysle, ze tak jest. Za duzo znakow zapytania tak, ze my stawiamy kolejne…:))

  10. stefan Says:

    AsHa, nasza rzeczywistość jest złudzeniem. Nasze złudzenia są inną rzeczywistością. Nie wiem jak to inaczej wyrazić.Tak, życie to ciągłe wybieranie midzy krętymi ścieżkami do nieznanej przyszłości. :-)))

  11. Anonim Says:

    Tak, wiem, zyjemy otoczeni iluzja – kiedys to zglebilam – na swoj sposob ale czesto zapominam jak bardzo iluzja j e s t naprawde iluzja;) Ale wiem, wiem. Na temat iluzorycznego charakteru naszej rzeczywistosci mozna sobie mozg niezle zlupac. Ale on tutaj raczej tylko przeszkadza. Ale to tez kwestia definiowania funkcji mozgu…hihi namotalam troche ale chyba myslimy o tym samym.
    pa! i dobrej nocy:))

  12. stefan Says:

    AsHa Anonimowa, aby zobaczyć nasz złudny świat trzeba zagubić się w bardzo głębokiej medytacji. Albo chwytać sny głębinowe. Pa, i pięknych snów o szyybowaniu w przestworzach🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: