Kangurek Kica po Cmentarzu Highgate

by

wallabyTen stary cmentarz jest w pobliżu moich Ugorów Hampsteadzkich. Słynie jako miejsce pielgrzymek, głównie chińskich, do grobowca Karola Marksa. Wśród 53,000 grobów, są tu pochowani także liczni Polacy i brytyjscy celebryci. Dostęp do cmentarza jest strzeżony i tylko rodziny pochowanych mają wolny wstęp – inni muszą płacić i mieć przewodnika. Parę dni temu starsza pani przyszła do kasy i spytała czy mały kangur jest na sprzedaż czy ewentualnie mogłaby zaadoptować tę walabię (odmianę kangura), jeśli jest zagubiona. Przywidzenia wędrujących po tym wielkim gęsto zadrzewionym cmentarzu zmarłych są dobrze znane. Upiory, duchy i egzotyczne stworzenia mają tam swoją ulubioną siedzibę. Wieść o kangurze w Highgate rozniosła się błyskawicznie fox v wallabyi cmentarz był oblężony przez reporterów z całego świata, paparazzi i amatorów fotografów. Cmentarz ma oficjalnego fotografa/zoologa i on miał pierwszeństwo w schwytaniu tego tajemniczego gościa z Australii. Zdumiony lis nie może uwierzyć własnym ślepiom, patrząc z bezpiecznej odległości  na tego odmieńca. Skąd się wziął, jak mogł przeskoczyć wysoki mur otaczający cmentarz? czy to uciekinier z ogrodu Zoo albo rezultat odwrócenia się biegunów ziemi, co wywołało olbrzymie pożary w na „półkuli pod spodem” i ucieczkę zwierząt i ptaków do Londynu? Możliwe, że to jest jakiś omen czyli zbiorowe postrzeganie nieistniejącej jeszcze pseudo-rzeczywistości. Czas (też złudzenie) pokaże.Albo nie.😉

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “Kangurek Kica po Cmentarzu Highgate”

  1. signe Says:

    podoba mi się ten kangur, nie wymysla sobie złudzen, pewnie myśli, że jest jak jest,
    dobrej nocy Stefanie🙂

  2. stefan Says:

    signe, te małe kangury lubią angielską trawę i cmentarze, bo tam jest cicho i można się ukryć. On/a odwiedza groby, robi miny na lisa i ludzi i mówi z australijskim aakcentem. Podobno jest ich w Anglii spora grupa, żyjąco dziko. Masz na pewno rację- myśli jak jest. i to mu wystarcza. dobranoc:)

  3. signe Says:

    to Kicek, ten kangur, ja go znałam kiedyś🙂
    dzień dobry

  4. stefan Says:

    dzień dobry, signe, ja mam kicaka – podarunek z Oztrajli- wśród moich stforzeń.Kicanie jest niezwykłym sposobem chodzenia, które umiał naśladować French actor Tati.

  5. signe Says:

    to musiał być ten Kicek z Twoich stforzeń, on jest Australijczykiem i wie co to linie snów:)

  6. stefan Says:

    signe, tak to ten sam Kicek, który gdzieś mi zniknął z półki, ale teraz wiem gdzie powędrował po linii śnienia. To jego kicanie między starymi grobami, gdzie dusze śnią o wieczności, to jego pomysł, nie mój. Może jest komunistą na pielgrzymce do grobowca Marksa? Jeśli wróci, to będzie pod nadzorem słończyka, który mówi że jego trąba jest liberalno-prawicowa.dbrn🙂

  7. tani Says:

    Fajny gość z kangura! To nie złuda ponura, a kangur żywy, kicaty, a do tego sierściaty.

    Tylko czy taki zwierzak na cementarzu długo pożyje? Przecież przyjdzie zima! A u nas króliki tylko gnają… znaczy zajęce.😉

  8. stefan Says:

    tani, witaj na fali czasu wstecz;) Tu w Anglii i Szkocji jest ich spora grupa cmentarna i chaszczowa, a u nas nie ma takich mrozów jak w Polsce. Te kicaki to twardziele i zima na drugiej półkuli nie jest łagodna, więc dają sobie radę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: