Lady Greensleeves-Zielone Rękawy

by

greensleevesRomatyczna, ludowa piosenka angielska z połowy XVIw. Była jedną z moich ulubionych melodii do słuchania i medytacji. Zapomniałem o niej stopniowo w nawałnicy tonów i nagle pojawiła się dziś wieczorem w poszukiwaniu czegoś  takiego do słuchania, co przywołuje do snów dawno zgubione przygody, wspomnienia i westchnienia. Legenda głosi, że zakochany król, Henryk VIII, stworzył tę romantyczną balladę dla swojej przyszłej żony i królowej, Anny Boleyn. Tutaj  w  magicznej wersji orkiestry Wenecjanina Paolo Montovani – na dobranoc w relaksującym przedśnionku wraz z bukietem zieleni, kojącej i leczącej wszelkie kłopoty,bóle i zmartwienia.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Lady Greensleeves-Zielone Rękawy”

  1. maszynagocha Says:

    Też kocham ten utwór. Jest bosko kojący. Dzięki za przypomnienie.

  2. stefan Says:

    mg. o ile wiem ,ta melodia została adoptowana przez Irlandczyków i Walijczyków jako kołysanka do usypiania dzieci. Z tego co piszesz, wygląda że może zawędrowała także do polskich maluchów🙂

  3. tani Says:

    Ojej, no przecież znana melodia. No istotnie, działa balsamicznie. Dziękuję, spokojnego, lecz nie nudnego weekendu. Do nas nadejszła złota jesień🙂.

  4. stefan Says:

    tani, znana? ciekawe od jak dawna. Może jest tłumaczona na polski wersja tekstu ale jej nie znalazłem. Słowa nie nadają się dla dzieciątek, bo to pisal zakochany król, który miał paskudny zwyczaj skazywanie swoich żon na ścienanie główek. Taki był z niego półgłówek dbrnc😉

  5. tani Says:

    Wiesz, ja nie znam testu, a jeśli słyszałam, to mi się nie kojarzy. Natomias melodię znam skądś. Nie jest tajemnicą, że zbrodniarze mieli przy okazji talenta, stąd ich przewrażliwienie i zmienność, a do dziś niektórzy, choć nie zawsze obarzeni talentem uważają, że jedyną metodą uwolnienia się od żony, która się znudziła jest no… Faktem, że przy okazji, jeśli Ona ma polisę… na życie i to sutą… przy okazji😉. Ale nie mąćmy pięknego wieczoru. Zmykam.

  6. stefan Says:

    tani, ,jeśli autorem był król, zbieracz kobiecych głów, to może szukał prawdziwej miłości, a znajdywał tylko rozczarowanie i musiał wyładować jakoś te frustracje. W jego czasach był tylko topór kata, teraz jest trochę inaczej…ale lepiej pomarzyć sobie zieleniście Macham

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: