Jesienne Przyloty i Odloty

by

jesienSchwyciłem cię w sieć mej tęsknoty
Jak pięknego motyla z tęczy
Tego, który skrzydeł trzepotem

Budzi ze snu wściekłe tajfuny

Na trzech kontynentach

 Zwabiłem cię do okna mej duszy
Złotymi okruchami miłości
Przyfrunęłaś do mnie – rajski ptak
Z dziewiczych puszcz odległej wyspy
Na Ziemi Nieznanej

Zniknęłaś mi w słoneczną jesień-
Samotny paździerz żeglujący
W błękicie, gnany podmuchem wiatrów.
Nić pajęcza-pielgrzym podchmurny
Na bezkresie nieba.
© s.g.

PS.Jestem zgubiony na bezkresach bezsłowia, więc odkurzam znaleziska ze strychu pamięci.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 2 to “Jesienne Przyloty i Odloty”

  1. signe Says:

    ja też jestem na bezsłowiu,
    odkurzaj słoneczną jesień:)

  2. stefan Says:

    każdy temat, każde słowo wydają się tak nieważne, puste i błahe, że wolę ich nie pisać. Sprawdziłem nawet czy Merk nie był retro- to jeszcze przed nami w październiku. Czekam aż się to odblokuje😦

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: