Intrygująca Stypa Śniącego Finnegana

by

old tree b 3.8.2013Śni mi się, że jestem Finneganem. Za oknem widzę rusztowania i drabiny. Robotnicy-akrobaci wspinają się po szczeblach i zaglądają w moje okna. Na moje powitania i pytania nie odpowiadają. Nie mówimy tym samym językiem.  Ja śnię; oni też – na jawie. W słynnym arcydziele przedśmiertnym Joyce’a (Finnegan’s Wake), Finnegan, robociarz irlandzki, nosi cegły w cebrzyku na budowanie ściany, spada z drabiny i zabija się. W moim śnieniu na jawie otrzymuję dwa kolejne listy, w których jestem już nieboszczykiem, zmarłym miesiąc temu ,w dniu 4 lipca. Na moje prośby o wyjaśnienie tego snu, nikt nie reaguje. W książce zwłoki F. są wystawione w trumnie jako strawa na pogrzebową stypę, ale on znika zanim żałobnicy zabrali się do uczty. Gdy wybucha awantura, ktoś rozlewa kieliszek whisky w trumnę i F. nagle budzi się i wrzeszczy, aby mu dano łyk okowity. Zebrani goście przekonują go, aby wrócił tam, skąd przyszedł, bo to dla niego lepszy wybór. Innymi słowy, kontynuacja wiecznego snu jest lepsza od powrotu do rzeczywistości.  Z tym mogę się zgodzić, bo każdy śni nie tylko w nocy, ale także w ciągu dnia, w odstępach kilku sekund, lub minut. O tym śnieniu mówimy, że to marzenia, urojenia, zaburzenia dwubiegunowe, halucynacje, okamgnienia, fantazjowanie, bujdy na resorach albo poezja. Anglicy wciągnęli mnie w senne frazy, w których jestem opisany jako „byly Stefan G” (late czyli jakby opóźniony). W pewnym sensie ta niby-fikcyjna, internetowa śmierć jest snem o moim wciąż odkładanym, opóźniającym się odejściu w nieznane rejony wielu rzeczywistości.  Ktoś oblał mnie kroplami „wody życia”- okowity (aqua vitae) i obudził mnie ze snów o innym świecie. Joyce wyjaśniał wiele razy swym wielbicielom i krytykom, że Stypa Finnegana to senne przygody-figlowanie jego Ego, przełożone na język Wieży Babel. Stare drzewo to ja i moje sny wyryte w korze. Spróbujcie odczytać. Dla stypy!:-)

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Intrygująca Stypa Śniącego Finnegana”

  1. signe Says:

    masz naprawdę niezwykłą przygodę, wydaje mi się, że w mądrości ludowej to dobra wróżba,może mógłbyś to ogłosić jak Mark Twain, chyba że już Cię ta urzędnicza maszyna przepisała z powrotem do „teraźniejszych”, zaraz poczytam drzewo

  2. stefan Says:

    signe, piąty dzień ósmego miesiąca, a ja gdzieś się zgubiłem i dopiero teraz oprzytomniałem. Bardzo dużo dżdżu i nieciepła. Ciekawe, że robotników dziś nie było. Drabina puste. Nikt nie spadał. Urząd wyjaśnił, że na mojej stronie komputerowej były dwa linki pod hasłem: powód zaprzestania korzystania z alarmu; jeden był:”osobista decyzja” a drugi „zgon”. Ktoś kliknął „zgon” bo było łatwiej. Już przeprosili i kliknęli na link „chwilowo żyje” Na drzewie po lewej stronie w powiększeniu jest głowa śpiącej kobiety. Dobranoc:)

  3. signe Says:

    bardzo dużo słońca i gorąca:) dobrze, że odkliknęli i przeprosili🙂
    w drzewie po lewej tak, śpi kobieta, widzę
    po prawej litera:)

  4. stefan Says:

    signe, nie wiem jak to jest, ale czułem się lepiej jako zaprzeszły Stefan. Na sierpniowy chłód trzeba być w Londynie.Cały pień to też twarz – lewe oko zielone x, prawe ciemne potem wydłużony nos i zaciśniete usta. Nów Lwa późno – u was o 23.51. Lwij się do śnienia:)

  5. signe Says:

    bardzo gorąco, trzeba resetować modemy, telefony rozżarzone, dzień dobry Stefanie🙂

  6. stefan Says:

    signe, tak żem się domyślał. Chłodniejsze dni idą ku wam w siedmiomilowych butach dobrego popołudnia🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: