Przedwczesny Sen na Jawie

by

ptak-wieszczekGdy coś pojawia się w twoim życiu, co ma wszelkie pozory snu –  śnisz przyszłość„. Dwa dni temu była druga rocznica odejścia w zaświaty mojej żony. Jej prochy były rozsypane na kwiecistym klombie w cichym zakątku parku św Jana. Klomb jest w kształceie litery S. Tutaj będą także rozsypane moje prochy, chociaż nie jestem pewien, czy to się dopiero ma stać, czy już się stało.Dostałem dziś list od wydz. finansowego mojej gminy, adresowany do moich bezimiennych „spadkobierców”. Ponieważ nie mieszkają ze mną, otworzyłem kopertę i zdębiałem. Gmina powiadomiła ich, że moja śmierc w dniu 4 lipca uwolniła ich od płacenia podatku mieszkaniowego za cały rok. To powinno ich ucieszyć, ale moje dyskretne zniknięcie 20 dni temu, trochę ich zaniepokoiło.  Zadzwoniłem do gminy, ale w ich komputerze nie ma takiego faceta. „Pewnie umarł,” pocieszyła mnie pani urzędniczka. Dalsza rozmowa brzmiała jak senny dialog ze sobą samym. Mam wrażenie, że śni mi się na jawie nieco przesadzona i przedwczesna wersja przyszłości. Dokładnie za miesięc od dziś będę obchodził moje urodziny. Albo nie. PS Na zdjęciu ptak wieszczek, kuzyn kruka

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 15 to “Przedwczesny Sen na Jawie”

  1. Signe Says:

    Stefanie, dzieją się rzeczy dziwne, przepraszam

  2. stefan Says:

    Signe, dzień dobry. To prawda, ale w moim życiu to nic nowego.🙂 Aha! teraz wiem już za co przepraszasz.Od tego są drzwi, aby je zamykać😉

  3. mal Says:

    powiadają, że ten kogo uśmiercą za życia, długo jeszcze żyje🙂

  4. stefan Says:

    Małgosiu, może i prawda, ale zagadką w tym dreszczowcu jest to, że ktoś musiał przesłać gminie zaświadczenie lekarskie o moim zgonie. Czekam na list z gminy🙂

  5. mal Says:

    skradziona tożsamość? a kysz!

  6. stefan Says:

    mal, albo po prostu niesamowity bałagan w gminnych rejonach finansowycm…ale to nagminne w naszej biurokracji😉

  7. ugoldenbrown Says:

    Biurokratyczny bałagan wszędzie przeraża. I nie wiem, co powiedzieć… Czy już się odnalazłeś, czy wciąż „system Cię nie widzi”?
    U nas był taki przypadek, że uznano pewnego jegomościa za zmarłego. Poszedł zatem do urzędu i chciał udowodnić, że wciąż żyje. A co zrobili urzędnicy? Zabrali mu dowód osobisty, bo w komputerze on już jest po „tamtej” stronie.. Nie wiem, jak się zakończyła ta sprawa, mam nadzieję, że owego pana wskrzesili..😉

  8. ugoldenbrown Says:

    Pozdrawiam z wypoczynku w Gdyni :))

  9. stefan Says:

    goldenbrown, jak dotychczas gmina milczy jak zaklęta, bo pewnie szukają aktu mojego zgonu, który niewątpliwie wymyśliły ich komputery albo programiści. Z tym może być trudno, bo przecież jest tylko „brak danych”. Chyba ubiorę się w białe prześcieradło i pójdę ich straszyć. Miłego oby niezbyt upalnego wypoczynku w Gdyni.🙂

  10. Alicja Says:

    Ciekawe czy to Ty do nas piszesz, czy Twój duch?

  11. stefan Says:

    Alicjo, Kamena pod nową nazwa: Dziad? ciemno wszędzie, głucho wszędzie…co to będzie… Czekam na kopię mojego świadectwa zgonu…żyję pokryjomu. Pozdrawiam z zaświatów🙂

  12. Anonim Says:

    Jak juz „tam” jestes to powiedz, czy chociaz warto starac sie o pobyt staly w zaswiatach.:)
    Kiedys czytalam opis „drogi przez meke” czlowieka, ktory nie mogl zostac „wskrzeszony” przez biurokracje.
    Zycze wszystkiego dobrego.
    Joanka

  13. stefan Says:

    Joanko, W tym „jedną nogą w” to nie warto, bo ja nie lubię lizać lodu przez szybę. Fakt, że do tej pory nie dostałem szybkiej odpowiedzi, przeprosin, wyjaśnienia nie wróży dobrze. Podejrzewam, że zmarł mój sąsiad z naprzeciwka po nr 81, często dostawałem jego pocztę (mój 31) ale to byłaby idiotyczna pomyłka. Pewnie jest Dziękuję i kłaniam się (po tej stronie tęczy)

  14. tani Says:

    Proste, nie płacić pacanom. Skoro Cię nie ma, to dlaczego masz płacić? Jak stwierdzą, że żyjesz, muszą Ci to najpierw udowodnić, a potem mogą się ew. ubiegać o zaległy podatek…😉. Macham z gorącej Warszawy.

  15. stefan Says:

    tani, oczywiście, że nie zapłacę dopóki nie unieważnią świadectwa mego zgonu, czego nie mogą zrobić, bo nic takiego nie mają, co znaczy że muszą udowodnić, że żyję i wytłumaczyć mi kto i dlaczego uśmiercił mnie w dniu 4 lipca i żąda zapłaty po 6 miesiącach. Bardzo to wszystko skomplikowane. Macham z chłodnego Londyna🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: