Pareidolia:Widzę Twarz Elfa Begonii

by

Zwidoblog Pareidolnogórny

begonia-agave 03 Oct 2010 002Ma oczy, uszy,skrzydła, nos
Nieomal słyszę jego głos!
Czy to jest przywidzenie jakieś?
Czy elfy są na prawdę takie
Różowy kwiat dla niepoznaki?

PS.Pareidolia – zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, przeważnie przy pełnej świadomości ich nierzeczywistego charakteru. (wikipedia)

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarzy 10 to “Pareidolia:Widzę Twarz Elfa Begonii”

  1. tani Says:

    Moja prababcia lubiła bardzo te kwiaty i miała tzw. ułanki (biało-czerwone ;). Ale te wyglądają rzeczywiście jak wróżki czy elfy. 🙂 Macham

  2. stefan Says:

    tani, mam ich wiele gatunków. w różnych kolorach i dwie doniczki z takimi, które kwitną przez cały rok. Jak ich to nie męczy-nie wiem, ale umilają życie w domu gdy przyjdzie zima. Cieplutkiej nocy- elfy będą czuwały 🙂

  3. Signe Says:

    on się patrzy i śmieje, piękne masz te boginie:)

  4. stefan Says:

    Signe, chichocze jak boginie 🙂

  5. Signe Says:

    boginie zawsze tak 🙂

  6. tani Says:

    Noc mieliśmy ciepłą, a dzień gorący, nad morzem. I znów wszyscy równi, na plaży, z wyjątkiem tych, którzy prężąc klaty i prezentując tatuaże (coraz ich więcej i to niektóre w kolorach tęczy) usiłują być bardziej wakacyjni. Ale odpuszcza się im to, gdyż na wakacjach tak należy. Jutro wracamy. Miłe senne miasteczko pożyje jeszcze do końca sezonu. Macham

  7. stefan Says:

    Signe, kapryśne i lubią się przekomarzać 🙂

  8. Dorota Błońska Says:

    Pareidolia to jeden z muskułów aparatu intuicyjnego. To wspaniałe zjawisko o ile nie podchodzi się do niego zbyt racjonalnie jak to robią niektórzy neurolodzy, za to potrafi się nim bawić , bawić i jeszcze raz pięknie bawić . Wtedy nawet dostrzeżony pareidoliowy potwór może być całkiem sympatyczny, a tym bardziej elf różowy 🙂

  9. stefan Says:

    tani, gorący dzień nad morzem gdzie możecie się ochłodzić ? nic tylko zazdrościć!;) Tatołaże na klatkach? ale chyba nie u kobiet? 😮
    Mam nadzieję, że wypoczęłaś trochę i miłego powrotu do domu. 🙂

  10. stefan Says:

    Doroto, b. celna definicja, bo ja tak właśnie odczuwam moje pareidolne „zwidy”: naprężemie intuicji, podczas gdy nagle pojawia się postać, twarz .zwierzę. przedmiot który nie jest tym co widzę normalnie. W Uroczysku pojawiają się od czasu do czasu takie stworki, gdy je znajdę. Z każdego niemal drzewa, kwiatu, deseni na skrzydłach motyli można coś odczytać – dla zabawy, właśnie. Dzięki za komentarz 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: