Lawenda, Echa Prowansji, Aromat Perfum

by

Śniblog Echoskrętny

lavender b 17 July 2012Lawenda kwitnie na balkonie.
Wspomnienia i echa śnią o mieście Grasse

Grassei jego pachnących lawendą uliczkach.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 4 to “Lawenda, Echa Prowansji, Aromat Perfum”

  1. tani Says:

    Ojej, mój ulubiony zapachowy kwiat… Niby niepozorny, podobny do szafirka nieco…😉, ale jakie olejki wydziela, co nie? Ja czasem jak widzę na ulicy lub w ogrodzie a da się ukraść, kradnę listek lub dwa i wkładam go sobie no… do bluzki, żeby mi pachniał cały dzień. I pachnie. A w domu to, co się zasadziło na jesieni się suszy i wkłada do torebek uszytych jeszcze przez mamę, potem na zimę mamy takie fajne pachnące torebki w łazience.😉. A wyspa Hokkaido pozazdrościła Prowansji i tam… też są lawendowe pola😉. Macham.

  2. stefan Says:

    tani, mam kilka tych pachnidel pod podszewką poduszki, ale jakoś mi nie pomagają z Morfeuszem, może to alergia? Czy te szorstkie listki nie uwierają jednak w nodobluzce?🙂 Chorwaci też mają Lawendową Wyspę Hvar, ale nie wiedziałem o Hokkaido. dbr nc🙂

  3. Signe Says:

    tak, tu jest pełno zapachu i to miasto malutkie w oddali wydaje mi się niezwykłe, dzień dobry w słońcu zimnym🙂

  4. stefan Says:

    Signe, miasto było niezwykłe, zwłaszcza gdy powitano nas przy pierwszej wizycie bukietem pachnących kwiatów z pytaniem gdzie zgubiłem to nieme „e”😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: