Grymasy Twarzy dla Wprawy i Wlewy – 3

by

age-beauty 27.Przemysław z Pszczyny wlazł nocą w lwią paszczę przemytników przędziwa.
Glossy: Włażenie w czyjąś paszczę jest metaforą niebezpiecznej sytuacji , groźby użycia przemocy wobec ofiary. Kojarzy się zwykle z drapieżnikami, ale pasuje do jamy ustnej zachłannych ludzi, wielkich pieców albo niezwykle trudnej sytuacji, z której chcemy się uwolnić.Lwia paszcza albo wyżlin większy jest kuzynem babki, a kim jest ta babka to chyba każdy wie. Pszczyną rządził dawno temu książe Mieszko I Plątonogi, piękny przydomek, ale dlaczego mu się nogi plątały nie wiemy do dziś.

8 Wizażystka myszkająca vis-a-vis przyszła z wizytą, aby zrewidować mój wizerunek.
Glossy: W moim słowniku PW (1993) nie ma słowa „wizaż, wizażyst/a/ka”, ale można się domyślić, że to pożyczka z francuskiej twarzy -„visage”, a wcześniej łacińskie widzić – „videre” i „visus” – widzenia albo wizja. Po polsku może twarzograf , stylista buź, makijażystka, wizjopis, szminkowiec, albo po prostu „kosmetyk”, a potocznie „tapeciarz”.

9. Niestety, starość ma jedną wielką wadę: nieoczekiwanie przewraca lice na nice.
Glossa: W staropolskim było słowo „licomiernik”-obłudnik, który nauczył się od Tancerzy Oblicza, jak zmieniać rysy twarzy, aby zwodzić ludzi. Nice zachowało się tylko w znaczeniu lewej strony materiałów. Oblicze, policzki i śliczny wchłonęły lice  . Na zdjęciu zwiędła starość liścia i młodość kwiatów.

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarzy 10 to “Grymasy Twarzy dla Wprawy i Wlewy – 3”

  1. ugoldenbrown Says:

    Świetne są te półsłówka :)) Z przyjemnością poczytałam kolejną częśc :))

  2. Signe Says:

    lwie paszcze są bardzo ładne, grassłówki też bardzo:)

  3. stefan Says:

    goldenbrown, pisanie tych pósłówek to wielogodzinna harówka, ale dzięki za bodźca. 😉

  4. stefan Says:

    Signe, jeśli te lwie paszczęki są gdzieś niedaleko od Ciebie, sfotografuj, to ukradnę, bo ich tutaj nie uwidisz. Pewnie lubią łupały.
    Grasssłowiectwo jest czasochłonne, więc dziekuję za ładne doceniańczenie:)

  5. Signe Says:

    nie mam lwiej paszczy, trzeba by gdzieś pojechać 🙂

  6. stefan Says:

    Signe, hmm, długa podróż w pogoni za lwią paszczą brzemi jak temat do opisów 🙂

  7. tani Says:

    Lwia paszcza kuzynką babki?! A to ci!
    Bardzo przekonująca ta etymologia vis-a-vis. Ja bym powiedziała, że to dosłownie twarzą w twarz w znaczeniu na przeciwku. Po japońsku tsuki atari. 😉
    Licemiernyj – po ros. dalej obłudny. Bardzo ciekawy wpis. 🙂

  8. stefan Says:

    tani, z pewnością masz rację o vis-a.vis, bo to z hrancuskiego visage au visage. Intrygujący język ten japoński bo atari to praindo- europejskie słowo na twarz. Ładna zabawa w przenicowane słowa, nie? 🙂

  9. tani Says:

    Coś Ty? Atari to praindo? A ja mam czasem takie przeczucia, choć powiadają, że to jedynie może być zbieżność fonetyczna w wielu przypadkach, ale czy w tym? Ot, ciekawostka :). Macham

  10. stefan Says:

    tani, może być przypadkowa zbieżność, bo atari było nie w praindo, ale w awestan czyli Persja i miało znaczenie ognia. Wspomniałem o tym w Grymasach .1 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: