Metamorfozy Człowieka na Ścieżkach Słów

by

bylina artemisiaNaukowcy kradną nasze codzienne słowa i lepią z nich fachowe nazwy dla naszych ziemskich towarzyszy niedoli. Podoba mi się możliwość odwracania tego procesu – aby przemienić się w kwiat, owada, ptaka czy innego zwierzaka, wystarczy zaprzęgnąć naukową terminologię do opisów mojej codzienności. Z racji zaawansowanego wieku (gdzie tu jest awans?), zaliczam się do roślin dlugotrwałych, typu drzewiastych, bo one sztywnieją z wiekiem i mają pomarszczoną korę, tak jak ja. W młodości byłem byliną – zielem o giętkich częściach nadziemnych. W obu wypadkach moje korzenie tkwią w żyznej polskiej glebie, mimo że zostałem przesadzony do angielskiej doniczki, która spędza lato na balkonie, a zimę na polce w ciepłym pokoju. Anglicy nazywają mnie perennial – żyjący dłużej niż dwa lata. Po czesku jestem po prostu trwałką. Po nazwisku należę do rodziny Graminoidów, jednej z najbardziej wielostronnych i utalentowanych roślin, znanych od czasów wedyjskich. Jutro zmienię się w czarodziejskie obrzędowe ziele nocy świętojańskiej, którym była (a może wciąż jest?) bylica pospolita, ukraiński „niechworoszcz albo czernobyl. Metamorfoza w tę magiczną bylinę wymaga takich słów, jak pierzastodzielny, wełnisto owłosiony, wiatropylny, azotolubny i ruderalny. Jako człowiek pióra łatwo mogę uważać się za pierzastodzielnego. Ruderalny znaczy taki, który lubi osiedlać się w podłożach zmienionych przez ludzi – na wysypiskach śmieci, parkingach, poboczach ulic i piargach – czyli w takim przytułku Artemisii vulgris jakim jest mój londyński posiołek. Pozdrawiam wiatropylnie lekkim podmuchem.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 4 to “Metamorfozy Człowieka na Ścieżkach Słów”

  1. ewa999 Says:

    Jest jeszcze kostrzewa 🙂 i tę lubię najbardziej :)). Nawet zakupiłam jej 4 kępki:) Co prawda nie bierze udziału w świętojańskiej nocy ale i tak przyciąga wzrok🙂

  2. stefan Says:

    Oczywiście, Ewę przyciągą kostrz-ewa.O ile się orientuję to taki gatunek trawy, ale nie wiem jak wygląda. Trawy na ogół są skromne kwiatowo i liściowo, ale z niektórych można robić pyszne nalewki eg żubrówka.🙂

  3. Signe Says:

    trawa żubrówka? ja się tutaj dowiaduję czarodziejstw:)
    ruderalne domy? zanotuję słówko do użytku,
    dzień dobry Stefanie:)

  4. stefan Says:

    dzień dobry, Signe, zazdroszczę pięknej pogody. Jak wiesz, ja poluję na czarodziejstwa i czasem uda mi się coś złapać. Rude rudery?

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: