Słowa i Przywiduny Pod Mikroskopem – 1

by

glabik

Nazewnictwo naukowe-botanika

Polskie naukowe nazewnictwo to sezam mikrokroskopowych znalezisk. Nie mam pojęcia, dlaczego nie wprowadzamy ich do codziennej mowy, aby ją trochę urozmaicić, dodać dreszczyka nieoczekiwanych reakcji u czytelników, zdumienia na widok i dźwięk nowych znaczeń. W tej serii wpisów będę zastanawiał się nad takimi słowami, które są w każdej prawie dziedzinie nauki. Tłustosz alpejski (Pinguicula) to roślina z rodziny pływaczowatych (Lentibulariaceae ), a po czesku bublinatkovite (bubliczki, bułki od których się tyje)) Niezłe wzbogacenie naszego tłuściocha i grubasa, bo można tym słowem określić mięsożernego górala, albo grubasa, który chce schudnąć pływając w basenie, bo obżerał się bubliczkami. Botaniczny głąbik nie jest synem ojca-głąba ani małą kapustką, tylko bezlistną łodygą, wyrastającą z kłączy albo szyjki korzeniowej. Łodyga to też dziwne słowo, bo synonim „pęd” nigdzie nie pędzi. Do pędzenia są moje bezlistne nogi wyrastające z kadłuba. Francuzi tyż mają łodygę – tige, słowo znaczące także „cholewę”, w którą wkładają swoje nogi-łodygi. Zwierzęce łodygi to pęciny, ale tylko u takich biegaczy jak konie. Łodygi roślin nie mają popędu do biegania, ale potrafią kołysać się w podmuchach wiatru. Angielski „stem” może znaczyć „nóżkę kieliszka albo żarówki, cybuch fajki , obok pnia, trzonu i badyla, a jako czasownik tamować, wynikać z czegoś itd  Dla Czechów łodyga to tyczka, albo żerdź (konar, gałąź),  jak i pręt bambusowy do niebotycznego skakania, gdzie nogi-łodygi w pędzie odgrywają główną rolę. Kręci mi się we łbie, bo każde nowo słowo otwiera inną ścieżynę, a ich jest mnóstwo pod mikroskopem przywidunów. Te wpisy są tylko dla osób z mocną głową do picia takich kordiałów.

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarze 4 to “Słowa i Przywiduny Pod Mikroskopem – 1”

  1. Signe Says:

    to nie do zgłąbienia, ale dobrze się czyta, jakby tam było coś tajemnego:)

  2. stefan Says:

    Signe, to jest głąboki słowny samogon, kartofle alkoholiczne, które trzeba przedystylować wiele razy przez gazę finneganów i wielu innych miszczów słownych zabaw. Ja mam na to coraz mniej czasu. 😦

  3. Signe Says:

    mówią niektórzy, że samogony bardzo dobre:)
    jest też słońcowo, czego i Tobie życzę:)

  4. stefan Says:

    Signe, dzień dobry, jest bardzo słonecznie i ciepło. Nareszcie. Ci którzy mówią tak o samogonie chyba nigdy go nie pili. Ja piłem podczas wojny pfuj!:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: