Rytm i tykanie zegara dawców czasu

by

clockDawcy czasu to tykanie biologicznego zegara w 24-godzinnym rytmie, nakręcanym przez światło; zmiany w temperaturze (clock 12 miesięcy i czterech pór roku), stosunki z ludźmi , których liczne wewnętrzne zegary mogą tykać harmonijnie z moim czasomierzem, albo nie. Bloging mierzy czas i jest zegarem, tak jak wszystko co robimy fizycznie, myślowo i uczuciowo. Sen i śnienie  potrafią uruchomić lub zatrzymać tykanie wielu zegarków, które muszą być zsynchronizowane z całą baterią moich biologicznych dawców czasu. Przez wiele lat moim normalnym deserem po kolacji były owoce: banany, winogrona, czereśnie, pomarańcze, nawet kiwi, mango i papaja. Parę tygodni przestałem jeść banany i winogrona, ograniczając się do konserwy brzoskwiń w soku. Zegary innych owoców, bogatych w melatoninę dla szyszynki zaniemówiły i tutaj był chyba początek mojej bezsenności. Z dawcami czasu w ich ważnej roli zegarmistrzów nie ma żartów-trzeba postępować delikatnie i ostrożnie. Wiemy jak to jest z sezonową depresją jesieni albo tzw zespołem nagłych zmian strefy czasowej (jet lag syndrom). Teraz rozumiem, że wizyty w hospicjum i szpitalu, zmiana trybu życia, opiekunki itepe itede spowodowały unieruchomienie wielu starych tykadeł biologicznych i pewnie nakręcenie innych, do których powoli się przyzwyczajam.  Patrzę na wskazówki, słucham i staram się zrozumieć dawców czasu.

Tik-tak, tik-tak…

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Rytm i tykanie zegara dawców czasu”

  1. Signe Says:

    pięknie napisałeś, dawcy czasu, oni się kryją za zegarem, nie wiemy wiele o nich,
    mój chiński doktor mówi, że banany i winogrona bardzo ciężkie dla organizmu i wszystkim zaleca owoce gotowane, jabłka bardzo, ale też wszystkie jakie są,
    dżendobry, dżejms dżojs na poranek znowu:)

  2. stefan Says:

    Signe, ci dawcy czasu to coś nad czym warto jest pomedytować. Niestety, pan doktór widocznie nigdy nie słyszał o melatoninie i jej obecności w surowych owocach. Gotowane owoce nie mają prawie żadnej wartości bo co miały to zniszczył wrzątek. O dżemie dżojsie i finneganach napiszę dzisiaj bo miałem przesłanie ze śnienia. Dwa banany i winogrona zmieniły już bezsenność na sen.🙂

  3. mal Says:

    surowe owoce mają jeszcze jedną cenną rzecz, o której zapominamy – stymulują enzymy trawienne, a ściślej – działają jako katalizatory metabolizmu komórkowego.

  4. stefan Says:

    świenta prawda, Małgosiu, zwłaszcza gdy chodzi o te komórki, których nie trzymamy ciągle przy uchu…Do tych melatonimowych owoców należą czereśnie, ale nie mam pojęcia czy juś są w sklepach, bo lato się spóźnia a ziąb trzyma się jak kleszcz

  5. mal Says:

    czereśnie będą za ok.10 dni, o ile dopisze słoneczko; u nas też chłodno, co po miesiącu prawie letnich temperatur, jest trudne do akceptacji

  6. stefan Says:

    Przynajmniej miałaś trochę ciepłej wiosny; u nas był może jeden lub dwa dni nieco cieplejsze. W nocy temperatura spada do 5-6 stopni. Niech czereśnie się spieszą, bo każda minuta jest ważna.🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: