24. Zakochane motyle na chińskiej cytrze

by

Nowe znalezisko to bardzo stary instrument chiński, który nazywa się guzheng, posiada około 50 strun z czystego jedwabiu i przypomina swoją budową europejską cytrę. Tutaj,  muzyczne opowiadanie o zakochanych motylach (The Butterfly Lovers) jest tematycznie chińską wersją romantycznych kochanków Romea i Julii.. Rozłączeni przez ludzi, wybierają śmierć i przemieniają się w dwa zakochane  motyle, które są wolne od ludzkich zakazów i mogą być ze sobą na zawsze. Na tym egzotycznym instrumencie gra cytrażystka(gu zheng) Bei Bei ,która potrafi naśladować muzycznie niepewny lot dwóch nektar-pijących, skrzydlatych kochanków, pojawiających się wizualnie w połowie recitalu.. Mam w zapasie jeszcze kilka mało dziś używanych i znanych instrumentów, których dźwięki są dla mnie ważne z jakichś powodów.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 14 to “24. Zakochane motyle na chińskiej cytrze”

  1. tani Says:

    Przepiękna ta melodia na jedwabnych strunach. Motyle i perły sypiące się z instrumentu…🙂.

  2. stefan Says:

    tani, oj, tak jedwabne melodie, kojące dźwięki, Romeo i Julia i trzepotanie motylich kolorów. Skąd motyle biorą te barwne, artystyczne skrzydełka?😮

  3. tani Says:

    Motyl, jak wiesz, oko ma złożone. Nic więc dziwnego, że patrząc na świat widzi mozaiki kolorów, które potem przenosi na swoje skrzydła.😉

  4. stefan Says:

    tani, mnie się widzi, że to pewnie krasnale malują im skrzydła, bo one mogą widzieć ale móżdżki mają za małe na takie malowanie.
    Przenoszą? a skąd biorą farby, eh?😉

  5. tani Says:

    Jak to skąd? Nie widziałeś jak pylą pręciki kwiatów, na których siadają. Motyl ociera się o te pręciki i maluje sobie skrzydła. Doprawdy, dziwię Ci się, Widunie. Krasnale nie istnieją!😉.

  6. stefan Says:

    tani, fantazjujesz chyba, bo pyłek na pręcikach jest ubogi w kolory.
    Krsnale w twoim ogródku kręcą głowami w zdumieniu, że ich do tej pory nie dostrzegłaś. Weź koty na spytki, to ci opowiedzom.🙂

  7. tani Says:

    W ogródku nie mam krasnali😉. A pyłki nieraz zabarwiały mi nos na różne kolory.🙂

  8. Signe Says:

    do zasłuchania się!!!

  9. stefan Says:

    tanii Uparciuch!🙂

  10. stefan Says:

    signe, dzień dobry , znalazłem cIę w powodzi komentów. Wciąż chłodno u nas.:)

  11. Signe Says:

    widzę powódź komentów, deszcz pada, czekam na pana malarzystę:)
    widzę, że tu teraz jesteś, radość!!!

  12. stefan Says:

    Signe, powódź to moja wina, bo daremnie próbowałem obudzić moje zakładki (poza tani) ilością wpisów. Blogi przestają ludzi interesować, fejsbuk też traci popularność: W Uroczyśćcu będę bawił się krótkimi „blipami”ale pojawią się tylko zbiorowo raz na tydzień. Statystyki wizyt pokazują dramatyczny spadek czytelników, więc trzeba dać im odetchnąć.

  13. tani Says:

    No tak, ja jestem uparta i niedobra. Chociaż nie w nieskończoność.
    😉

  14. stefan Says:

    tani, upór nie jest równoznaczny z brakiem dobroci. Wszystko zależy od tego kto, w czym i dlaczego się upiera. Jesteś dobra, to wiem z tego co wiem o szanownej pani😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: