21. Trojka na trójkątnej bałałajce

by

Pewnie dlatego, że moje kciuki i palce słabną z dnia na dzień, coraz bardziej fascynuje mnie wirtuozeria palcowa flecistów, a w tym dźwiękowym pokazie – dawno niesłyszanych rosyjskich bałałajkarzy. Trojka w wykonaniu Dymitra Kalinina do akompaniamentu rosyjskich ludowych instrumentów muzycznych. Na pierwszy rzut oka trzeba mieć wyjątkowo biegłe palce i przegub, aby grać na bałałajce. Na dużej trzeba mieć kostkę do gry, bo wskazujący palec biegający po trzech strunach ma prawo protestować. Chyba kupię sobie malutką bałałajkę do treningu tegowskazującego…dobrego słuchania i patrzenia na palec wskazujący.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 6 to “21. Trojka na trójkątnej bałałajce”

  1. tani Says:

    =). W muzyce musi być dusza, podobnie jak w literaturze. Jak to ciekawie muzycznie poróżujesz ostatnio po świecie, Widunie.🙂

    U nas też już ziąb i pada. Ale w ogródku zakwitły mi różnokolorowe prymule i mangolia rozwiera wielkie pąki. Koty śpią jak ludzie, zakrywając łapkami mordki.

  2. stefan Says:

    tani, dzień dobry a u nas słoneczny. Ładna literówka finnegańska: ja lubię poróżować świat niezwykłą muzyką. Czy masz te mangolie z Mongolii?;) W imieniu kotów – protestuję i prostuję: ludzie śpią jak koty, zakrywając mordki ręcami. Macham różowo🙂

  3. tani Says:

    Ach, napisałam „mangolia”😀 a to mi się coraz częściej zdarza, takie zakręcenie i pomieszanie. Masz pewnie rację… to ludzie śpią jak koty.
    Nasza magnolia jest ciemnoróżowa. Ma piękne kwiaty, ale nie pachnie. Różowe machanie jest bardzo dobre. Odmachowywuję.

  4. Signe Says:

    ale dziwnie robiona jest ta muzyka, gdybym widziała to w oderwaniu od słyszenia, nie odgadłabym rytmu, nie wiedziałam o trójkątnych bałałajkach, podoba mi się, że teraz podróżujesz na Wschód:)

  5. stefan Says:

    tani, ładny kolor ma ta magnolia, zwłaszcza w w pobliżu podróżka i na podróżowanie;) Jeszcze raz pomacham na różowo – kolor czakry serca.🙂

  6. stefan Says:

    Signe, tak, podróżowuję na Wschód w poszukiwaniu słońca i ciepła, bo marznę. Moja gonitwa za niiezwykłymi dźwiękami ma jakiś bliżej nieokreślony cel, ale pewnie kojarzy mi się z wibracjami energii.;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: