20. Zgubiony w Pustce Bezsieciowej

by

Pełnie księżycowe mogą być pomyślne, neutralne lub takie, które potrafią unieruchomić dostęp do internetu na dwa dni i całkowicie zepsuć mi dobry humor na resztę weekendu.
Dostawca broadbandu nazywa się Virginmedia, co w połączeniu z moim urodzinowym znakiem oraz ascendantem w Skorpionie i pełnią w tym samym znaku, stworzyło jakiś przedziwny nowy horoskop dla mnie. Jego główną cechą jest, niestety, pustka. Nie mam dostępu do blogowania ani do mojego ulubionego zajęcia szukania intrygujących znalezisk na webowych stronach i błądzenia po labiryncie skojarzeń i zbiegów okoliczności. Gdybym nie był uwięziony w domu, pewnie poszedłbym na długie spacery w Parku Regenta, kontemplowanie panoramy Londynu ze Wzgórza Pierwiosnków lub wałęsania się po ugorach Hampsteadu. Niestety, ta opcja przestała istnieć gdy mój świat, po ucieczce z objęć szpitali, hospicjum i domu opieki, zaplątał  się w sieć internetową. Nie ma rady – muzę idść spać i śnić o powrocie do tej dziwnej formy wirtualnej rzeczywistości, która jest tak złudna jak całe moje życie. Dobranoc. PS. Nagle parę minut po 23, dostałem połączenie i już nie jestem zgubiony. Niechaj żywi nie tracą nadziei…. Dobrze wiedzieć, że jednak żyję, choćby jeno wirtualnie.🙂

Tagi: ,

Odpowiedzi: 8 to “20. Zgubiony w Pustce Bezsieciowej”

  1. goldenbrown Says:

    Wysłałeś piłeczkę w przestrzeń zero-jedynkową i oto dobiegła celu – wielu ekranów w różnych stronach świata. A teraz odbijamy tę piłeczkę, by toczyła się wciąż ta sama wirtualna gra.
    Dobranoc🙂

  2. stefan Says:

    goldenbrown,dzień dobry, właśnie takie piłeczki które latają po wirtualnej przestrzeni dają mi poczucie wspólnoty z innymi internautami. Coś w rodzaju w wirtualnego maratonu🙂

  3. tani Says:

    …byle się nie zaplątali w tej sieci kaganiec
    a kiedy trzeba na weby wchodzą po kolei
    z internetu skojarzeń niech plotą różaniec😉.

    Macham.

  4. stefan Says:

    Ładnie mi się kojarzy tani różańcowa
    Pod nosem zdrowaśki mrucząca
    Przed zimną wiosną wie jak się schować
    Aż przyjdą miesiące gorące.🙂

  5. Signe Says:

    o 23? Fibonaci, warto było poczekać:)
    u nas było ciepło, a miasto bardzo puste, a życie wirtualne jest fajne, przekonuje mnie do niego to, co tu napisałeś,
    no i flety:)

  6. stefan Says:

    Signe, to był typowy fibonaczek, bo niespodziewany. Tak wirtualność jest fajna, bo uczy i przyzwyczaja nas powoli do innego dostrzegania świata złudzeń. W życiu wirtualnym bierze udział cała ludzkość i to chyba jednak rozszerza naszą świadomość iluzji świata ograniczonego do naszego kraju, miasta i ulicy. Flety to też inna muzyka z tych czasów gdy satyry i nimfy pląsały wśród drzew.:)

  7. tani Says:

    Gdzie tam mnie do zdrowasiek
    Widunie mój drogi
    Dać mnie pod głowę jasiek
    podróżek pod nogi
    w łapy zaś dobrą lekturę
    na kolana kota
    oto są rzeczy, które
    ceni Tani-niecnota😉.

  8. stefan Says:

    tani, dziś widzisz świat na różowo, więc poróżuj świat z jaśkiem pod głową, kot z tanią leżą pokotem, kot czyta książki z polotem. Mach, mach dla niecnoty 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: