12. Znaleziska wśród starych łyków i konopi

by

„W tej zielonej, pachnącej i gęstej krzewinie,
Koło domu jest pewny przytułek zwierzynie
I ludziom. Nieraz zając zdybany w kapuście
Skacze skryć się w konopiach bezpieczniej niż w chruście”
A.Mickiewicz: Pan Tadeusz

Gdy ocknąłem się z głębokiego snu, za oknami dniało.Cni mi się w tym roku za prawdziwą wiosną, może dlatego, że powrót natury do życia ma dla mnie w tym miesiącu specjalne znaczenie. Proces odchodzenia w inne wymiary świadomości pasuje bardziej do jesieni. Wiosna to ocykanie się ze snu zimowego, a ja byłem w pewnym sensie bezlistnym drzewem od końca grudnia do pierwszych dni kwietnia. Moje korzenie były właśnie w tym moim starym gnieździe.Czy  słowo „ocykać się” jest błędem? Prof. Miodek twierdzi, że chociaż jest to rzadko używany anachronizm, nie ma w nim niepoprawności, bo podobne słowa jak np „tknąć – tykać” są wciąż w powszechnym użytku.Dnieć także trąci myszką, ale w zmaczeniu rozwidniać się, świtać jest wciąż dozwolone.”Cnić” pojawiało się w trylogii Sienkiewicza, jako nowa forma staropolskiego „cknić”, a nawet „tsknić”co było chyba zlekka trudne do wymawiania w romantycznych sytuacjach.Chociaż  „do cna” jest pewnie mało znanym młodemu pokoleniu synonimem „całkowicie, doszczętnie, całkowicie”, samo słowo „cno” nie istnieje, a jego korzenie mogą tkwić w staropolskim „kień – kłoda” (poradnia językowa PWN).
Wśród licznych ciekawostek językowo-obyczajowych, znalazłem w Słowniku Bruecknera wzmiankę o prastarym zwyczaju Scytów palenia konopi dla ich „odurzającego dymu”. To oni byli rzekomo odpowiedzialni za uprawę konopi w całej Europie, chociaż nazwę „kanabis” pożyczyli od Finów. Scytowie byli koczowniczym ludem irańskim, spokrewnionym z Sarmatami, którzy wędrowali w VI-VII wieku pne między dolną Wołgą i Ałtajem.  Kanabis jest słowem określającym konopie w kilku językach europejskich, ale ich dzisiejsza rola jako kryminalnie ścigany narkotyk nie ma wiele wspólnego z konopiami, które uprawiane są od wieków dla ich włókien. Zawartość w nich substancji psychoaktywnych jest mniej niż 0,2%. Trudno się dziś domyślić, że łykami nazywano kiedyś mieszczan, bo nosily tanie żupany z włókien konopi, które miało właśnie nazwę „łyko” albo „łyczak” (prawdopodobnie od czasownika „łączyć”, które dawno temu miało wprost przeciwnie znaczenie „rozdzielania, odrywania”. Marycha (marihuana) to wysuszone żeńskie kwiaty, które zawierają sporo niezbyt słodko pachnących kannabinoidów. Wąchałem je przypadkowo wchodząc do pokoju gdzie „skręt” był palony wspólnieprzez grupę młodych mężczyzn. Naukowcy nie mają zgodnej opinii o działaniu marihuany na zdrowie, ale jej palenie jest legalnie dozwolone jako lek (głównie W Stanach Zjedn. i Kanadzie).

Odpowiedzi: 11 to “12. Znaleziska wśród starych łyków i konopi”

  1. Signe Says:

    a więc to wszystko przez Scytów! takie tego cno:)
    muszę czytać podwójnie, raz z radości, że będziesz wiosnował na balkonie, drugi raz, że tu jest w dodatku treść, wrócę tu:)

  2. stefan Says:

    no, popatrz, signe cnienie za wiosną pomogło,bo dziś wróciła.Białe kwiatuszki na gruszy przed domem są anemiczne, listki małe, ale dają znać, że jednak są. A to ważne dla mnie. Scyci nie mają się czym szczycić. Palenie marychy nie przeszkadzało im w byciu świetnymi łucznikami (cięciwa z konopi?), ale ślad po nich zaginął. :-)*

  3. Signe Says:

    jest wiosna, ciągle jest,
    Trawa zaczyna się zielenic, u nas kwiatuszków na drzewach nie ma, ale cieszą mnie te na Twojej gruszy,
    przerzuciło Ciebie do Trawy konopnej, to jest bardzo twarde włókno, pamiętam z książek o piratach na żaglowcach
    dzień dobry dziś🙂

  4. Signe Says:

    dzień dobry nowe:)
    mam przeziębienie i odebranie części głosu od dwóch dni, wiosnę obserwuję przez okno, ale widać!!!
    jak Twoje myśli?

  5. stefan Says:

    Signe, wczoraj karetka pogotowia gdy tylko wstałe, bu okazało się że nie potrafię „tchać” czyli bez tchu i ledwo mogłem nówić przez telefon aby mnie zawieźli do ostrego pogotowia.Po 5 godz.czekania wylądowałem na 8 piętrze, w oddziale 8, łóżko 15 czysty fibonaczek.
    To była taka mała potrzebna spiralka dla mnie. Odesłali mnie dziś do domu.

  6. stefan Says:

    Signe! ten mój bezgłos wczorajszy był mój copyright. Jak Ci się udzielił tego nie wiem, bo mój nie był z przeziębienia chociaż kto ich tam wie. Studenci chcieli mnie wybadywać, ale odmówiłem więc cały oddział stracił we mnie zainteresowanie. Nawet powiedzieli mi że dadzą mi telefon gdzie dzwonić w razie braku tchu, ale nie po karetką pogotowia, bo oni mnie tam nie chą a ja ich też nie.Wiosna jest, ale jeszcze jej nie pokosztowałem.

  7. Signe Says:

    dzień dobry, mam już mowę, ale ja też nie powinnam chodzić do doktora i prosić o przepis na nowe okulary, bo mi te ich krople zaszkodziły…
    świetlik mi pomoże:)
    dobrze, że wiesz, gdzie dzwonic w razie braku tchu, ale raczej nie zapominaj, że oddychanie jest dobre na wiosnę:)
    dużo powietrza Ci życzę wkoło, dużo dobra

  8. stefan Says:

    dzień dobry Signe, dobrze że odzyskałaś mowę.Dwa dni w szpitalu przekonały mnie że lekarze nie mają zielonego pojęcia o chorobach, symptomach itp Mój krótki pobyt tam był stratą czasu.Moja własna diagnoza nie przepowiada mi długiego pobytu na planecie Gaia, ale to drobnostka, bo podróż po Mlecznej Drodze ma wiele nieznanych atrakcji. Chciałbym wdychać wiosnę, ale nie wiem czy moje oskrzele dadzą sobie radę. Dzięki:)

  9. Signe Says:

    a dziś? zapowiada się ładna wiosna, już błyszczy:)
    dobre życzenia napływają do Ciebie!!!
    proszę, wybieraj i przebieraj:)

  10. stefan Says:

    dzieńdobrydziś, Signe. Spałem dobrze, cco poprawiło samopoczucie.. W dobrych życzeniach nie trzeba przebierać. Biorę wszystkie hurtem:)

  11. Signe Says:

    to piękne:) dziękuję:) dużo zabieraj, znowu się sypią:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: