Bród Dwóch Pływających Ptaków

by

abd 1.abd 3.Gdy uda mi się wpaść na trop jakiegoś pisarza lub poety, który ma odwagę tworzenia cudacznego języka, wówczas muszę paść się na pastwisku jego twórczości przez dłuższy czas, aby oswoić moje komórki mózgowe z mową śnienia.. Joyce i Schulz to tacy dwaj odważni przemytnicy odurzającego nowosłowia, którzy przekraczali śmiało pogranicze jawy i snu, aby czytelnik mógł stać się narkomanem nieznanej mowy, potrzebnej do zrozumienia złudy,potocznie zwanej rzeczywistością. Schulz patrzył na świat oczyma dziecka, które potrafi odczytać cienie światów,  porzuconych w podróży na ziemię i przekazać to, co dostrzegą w mowie, mniej lub więcej, zrozumiałej dla dorosłych. Joyce wtrącił swego Finnegana w śmiercio-podobny sen, z którego zbudziły go krople „wody życia”, irlandzkie  uisce beatha-whisky,tworząc nową senjawę i treść książki. Flann O’Brien nie miał wiele szczęścia jako jeden z najwybitniejszych pisarzy irlandzkich. Jego pierwsza metafikcyjna powieść At Swim-Two-Birds ( w polskim przekładzie „Sweeny wśród drzew”) jest bezczasowa i ma trzy różne początki i zakończenia, jest naładowana celtyckimi legendami i rzekomym naśladownictwen stylu Joyce’a. Wydana na krótko przed wybuchem wojny w 1939, nie znalazła wielu czytelników, a reszta całego nakładu spłonęła, gdy budynek wydawców był zbombardowany w nalocie Luftwaffe. Brian O’Nolan (jego prawdziwe nzawisko) nie mógł znaleźć wydawcy dla Trzeciego Policjanta i wkońcu dał za wygraną, zarabiając na życie pisaniem zabawnych felietonów dla irlandzkich czasopism. Znam ten ból. PS. „Swim-Two –Birds” to nazwa brodu na rzece Shannon, po polsku : Bród Pływać Dwa Ptaki albo jakoś tak.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 4 to “Bród Dwóch Pływających Ptaków”

  1. signe Says:

    widzę dwa ptaki pływać:) to może nie znajdę tego O.Briena w bibliotece i będę kupować rower..
    z Twoich opisów wynika mi, że to nie jest naśladowca Joyce’a, to jest zupełnie inny system tytułów i konstrukcji, dobrze by było, gdyby to było coś nowego
    dzień dobry, słończyki:)

  2. stefan Says:

    dzień dobry, signe, tutaj też słończyk pozłacać liście wiecznie zielone i ptaki fruwać pod niebem wypranym z błękitu jak fartuszek sierotki Marysi. Joyce rzucał duży cień na O’Briena i dlatego był on prawie lekceważony, bo mało kto go rozumiał. A on pisał o snach i koszmarach, ale na wesoło. Poszukam go tutaj po angielsku i przetłumaczę po finnegańsku…albo taki się śni:-o

  3. signe Says:

    będzie przetłumacz? ja wracać po ciemku i nie wiedzieć teraz, w co ręce włożyć, ale zaglądać tu jak namagnetyzowana:)

  4. stefan Says:

    signe, komp kaput na dwie godziny Pechowy Widun z virgo prowider a ja dostać bilans roku od WordPressu po angielsku. Dużo wpisów, mało komentów, nie mieć pojęcia gdzie ten magnes😮 .-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: