Kolorowe Wiatry i Maglowanie Światła

by

trzeci_policjantMózg Irlandczyków ma w sobie głęboko wszczepiony finneganizm. Włócząc się po bezbrzeżach oceanu współsieci, dostrzegłem w spienionych grzywach fal dziwne znalezisko: książkę „Trzeci Policjant”, która  ukazała się dopiero po śmierci jej autora, Flanna O’Brien’a (1911-1966). Jest to dziwna metafikcja, koszmarny sen w którym ” ziemia ma kształt kiełbasy, ruch jest iluzją, a noc skutkiem nagromadzenia się cząstek „czarnego powietrza”. Twórcą wielu takich niezwykłych teorii jest naukowiec de Selby, którego filozofię wchłonął bohater tego „dreszczowca”.  W rozmowach można dostrzec ślady finneganizmu: „jaki jest twój przyd?” „Mój przyd?” „Twój domonazwik” albo „To nie jest wcale dzisiaj, to jest wczoraj”. Czytelnik pozna także głębie filozofii de Selby’ego i dowie się,”  czemu służą kolorowe wiatry, w jaki sposób magluje się światło, co to jest omnium i jak wygląda wieczność”. Na przeczytanie całej książki brak mi czasu i ochocznej sprawności po przepłynięciu nilowych kataraktów. Podoba mi się jednak idea świata,  którego symbolem jest rower. Mieszkańcy tej oneirologicznej krainy cierpią na nieuleczalną dolegliwość, która sprawia że na starość zmieniają się w rowery. Ach, Tour de France to przecież moja Marzanna.;-)

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “Kolorowe Wiatry i Maglowanie Światła”

  1. signe Says:

    zaraz zacznę szukać, najbardziej z powodu rowerów, w moich snach występuja jako istoty żywe!!! ale czy to jest tak dobre jak podręcznik finnegański? kiedy to się ukazało, o rany, Stefanie, co za znalezisko:)

  2. stefan Says:

    signe, wydawcą jest krakowska Czuły Barbarzyńca Księgarnia. To nowa książka wydana w początkach sierpnia w polskim przekładzie. Ciekawe że oni wydali inną książkę, też z rowerem na okładce. Może rowery to rzeczywiście ludzie? To nie jest Finnegan, ale on chyba pisał podobnie, muszę pozaglądać do innych jego książek. Pasuje mi jakoś do 2013😉

  3. signe Says:

    już obejrzałam parę miejsc, ale nie zamówiłam, może ma biblioteka, tak, jest więcej książek tego O’Briena,
    no ale rower do mnie przemawia:)

  4. ewa999 Says:

    Zaintrygowały mnie ” kolorowe wiatry”🙂

  5. stefan Says:

    signe, jego najbardziej znana książka, którą Joyce zachwycał się, bo w niej było sporo stylu Finnegana, to „Sweeny wśród drzew”, diabelnie trudna do przekładu na polski, jej angielski tytuł At-swim-two-birds to nazwa brodu i ja bym z tego zrobil Bród dwóch pływptaków. Zaglądnij może ją mają w bibliotece.;)

  6. stefan Says:

    Ewo, mnie też intrygują te kolorowe wiatry, dziś wiał ten mokrobury, ale w Nowy Rok niech Ci duje złocisty🙂

  7. ewa999 Says:

    Złocisty nie zaszkodzi,niech duje i Tobie :)))mnie jednak jakoś tak te wiatry kojarzyły się z fizjologią ale ja dziwna jestem-mam zboczenie zawodowe🙂

  8. stefan Says:

    Ewo, fizjologiczne wiatry są nawet bardziej intrygujące i powinny być uwzględnione w diagnostyce:) Jaki wiatr duje po marchewce, czy w naszym ciele są cztery strony świata, jak działa gastro-zefir itp Temat-rzeka, pacjent czeka😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: