Głęboki Oddech po Apokalipsie

by

200px-Camel_seitlich_trabendOddech ulgi milionów ludzi oczekujących końca świata poczułem jak wielbłąd, który dotarl do cienistej oazy i mógł wreszcie zrzucić olbrzymi ciężar, przygniatający jego dwa garby. Bzdury o kosmitach, wzbiciu się do nowych wibracji i trzydniowej ciemności były produkowane przez media i strony webowe, obiecujące kłamstwa wzamian za dolary. Przesilenie zimowe roku Smoka było końcem starego i początkiem nowego cyklu życia na ziemi. Te zmiany będą powolne, szybkie, gwałtowne tu i tam, oszałamiające dla jednych i witane z radością przez innych. Wszystko co ma być obraca się w spiralach liczb i słów.
Czas jest czekaniem na czar powrotu tych zagubionych cząstek życia, które skryły się w czaszy zapomnienia. Proust tworzył własne bezdroża i błąkał się po nich w poszukiwaniu straconego czasu.Pratchett fantazjował o złodzieju czasu, ale nie wyjaśnił jak można ukraść złudzenie, coś co istnieje tylko jak wytwór naszej ignorancji. Gdyby czas istniał, to jego zabijanie byłoby z pewnością bezlitośnie karane skazaniem na bezczasowe uwięzienie zabójcy. Czas ani nie wlecze się jak  żółw, ani nie pędzi jak gepard w pościgu za antylopą, bo złudzenie jest nieruchome. To człowiek wprawia je w pozorny ruch swoim odczuwaniem tego, co się z nim dzieje w każdym momencie życia. Ciekawe, co przyniesie nam jutro – spiralna niedziela magicznych liczb. Może być intteresująco,jak mawiają Chińczycy.;-)

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 6 to “Głęboki Oddech po Apokalipsie”

  1. mal Says:

    Chińczycy to mądry naród. Wieszczących bliski koniec świata wsadzili do kozy z zapowiedzią, że zostaną wypuszczeni po końcu świata🙂

  2. signe Says:

    o, nagle jest tu coś:) dobrze, że nie jesteś wielbłądem:)

  3. stefan Says:

    Małgosiu,czytałem, że aresztowali tysiąc członków jakiejś chrześcijańskiej sekty, ale pewnie wypuszczą ich dopiero po ich Nowym Roku, który będzie Rokiem Węża. Latające spodeczki też zawiodły, ale mamy przynajmniej za sobą zimowe przesilenie. U nas ulewne deszcze i ciepło, 13C. Czy to normalne w grudniu?😉

  4. stefan Says:

    signe, no bo ta ciężka chmura strachu nareszcie odleciała a sprzedawcy Apokalipsy obliczają ile na tym zarobili. Ja – ani szeląga Jestem przygarbiony wiekiem i wciskaniem kropli do oka roku smoka. Ale w mojej oazie jest ciepło,:)

  5. Asha Says:

    Tak, tego wszystkiego sie wlasnie spodziewalam. Mianowicie niczego. :))) ale nie jest zle i do tego cieplo. Bylam na spacerze wlasnie wrocilam i jest jeszcze cieplej, bo w domu. pa!

  6. stefan Says:

    Koniec „świata” to nieporozumienie semantyczne, bo nie była mowa o katakliźmie planetarnym. Skończył się jeden b.długi cykl i zaczyna się nowy. Nie mama zielonego jak się będzie rozwijał, globalnie, jako cywilzacja i osobiście, Ja wiem że u mnie zmiany już wyczuwam, ale nie wiem jak i kiedy się zaczną na serio. Klimat wyprawia hece na całym świecie. Tutaj deszcz, słońce, powódź, burze z piorunami i cieplutko. Nie mówmy hop, dopóki nie przeskoczymy pierwszego płotka ciao:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: