Sito, Sitar, Sny i Ziarna Znaczeń

by

220px-Sitar_fullInternet naśladuje procesy śnienia. Sny są webowo-podobne, ale ich wikipedia jest pisana w symbolicznych hieroglifach, które są trudne do odcyfrowania. Wczoraj wieczorem oglądałem stronę miasta Biłgoraj i tam znalazłem słowa-klucze do tajemniczych bram synchronizacji, gdzie okruchy jawy wiążą się w misterną całość. Wśród wielu tekstów znalazłem słowo „sitarz”, bo Biłgoraj był kiedyś ośrodkiem sitarstwa. Szukając więcej informacji o sitarzach, ujrzałem przelotnie słowo „sitar”, indyjski instrument muzyczny, spopularyzowany na Zachodzie przez Ravi Shankara, mistrza tej muzyki. Na stronie BBC była dziś rano wiadomość, że słynny sitarzysta zmarł wczoraj w szpitalu amerykańskim, po operacji, która miała mu dać drugie życie. Miał 92 lata (ur.7.4.1920) Jego córka. Anuszka, także gra na sitarze. Jest tu mnóstwo skojarzeń, które tylko ja odczytuję, bo jestem twórcą tej miniaturowej snujawy. Na stronie Biłgoraja odnotowałem słowa/hasła „kardiologia, miganie przedsionków, sito, sitarz, raj”. Dalsze poszukiwania dały mi słowo „sitar”. Ravi Shankar to mój rówieśnik. Moja córka ma na imię Anusia. Internet jest moim sitem, gdzie oddzielam plewy od ziaren słów. O ile się orientuję, Ravi miał operację na niedomaganie serca, może nawet migotanie przedsionków. Bądź tu, człowieku, mądry. Mój sen zeszłej nocy był także o śmierci osławionego redaktora WikiLeaki, Juliana Assange, który kryje się przed groźbami uśmiercenia w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru. W moim śnie Assange zmarł pozornie na zapalenie płuc, dostal lekarskie poświadczenie śmierci i uciekł w trumnie do swojej ojczyzny w Australii. Sen wyjaśnił mi, że wyższe wibracje osiąga się tylko przez podróż w trumnie do duchowej Ojczyzny – tej którą wybral sitarzysta Ravi Shankar. Wieści o portalu światła otwierającym się dzisiaj (12.12.12) na wyższe wibracje dla ludzi (pomoc dostępna za 125 dolarów) to plewy do usunięcia. Prawdą jest, że tylko śmierć daje dostęp do wysokich wibracji sitaru, na którym Ravi gra teraz swe triumfalne ragi.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 8 to “Sito, Sitar, Sny i Ziarna Znaczeń”

  1. goldenbrown Says:

    Ojej.. nie wiedziałam, ze Ravi Shankar zmarł… Lubię go słuchać, czy to samego, czy z Philipem Glassem (spójrz, Stefanie, jedna literka różnicy:) )
    Jego córką jest też Norah Jones, bardzo znana piosenkarka.

  2. signe Says:

    słucham go teraz, dużo go kiedyś słuchałam, ale masz mistrzostwo w chodzeniu po ścieżkach snów…
    chyba nie można przy tym ani trochę myśleć według zasad ogólnie nazywanych myśleniem…

  3. stefan Says:

    goldenbrown, przeoczyłem w poszukiwaniach tego współmuzyka Glassa, dziekuJą za bystre wyłowienie jeszcze jednego skojarzenia do mojego sita. Pamiętam te czasy gdy Ravi ukazywał się na koncertach razem z Beatlesami. Operacja w tym wieku to jednak głupota lekarzy, którzy go przekonali.

  4. stefan Says:

    signe, muszę go posłuchać…może melodie przyniosą inne skojarzenia. Te ścieżki snów są bardzo kruche i to co opisałem to zaledwie mała cząstka wielu symbolicznych znaczeń i fraktali.O zobaczeniu całego wzoru niema mowy, ale on się powoli wysnuje.Sen o Assange’u powtarzał się kilka razy i wkońcu stał się snem świadomym, bo manipulowałem wieloma opcjami. Ale to wszystko jest jednak intrygujące i warte dalszego niemyślenia:)

  5. tani1 Says:

    Przepiękne tłumaczenie połączeń (jak wzwykle) międzyludzkoświatowopozaświatowych i piękny instrument Ravi Shankar no… znana postać. Macham sitarzyście słownemu z zaśnieżonego przedpola.😉

  6. stefan Says:

    Taniu, to tylko czubek góry śnienia, ale uściski za taką wspaniałą „recenzję”. U mnie było tylko szronowato, ale tutaj minus 1 czuje się jak minus 15 Opatulajcie się wraz z kotem.:-)

  7. tani1 Says:

    U nas🙂 już bywało chłodno. Ale śnieg jest więc ładnie. Trochę szczypie mróz, trochę ślisko… Kot mimo wszystkow wychodzi na dwór na krótko, ale codziennie. Ciekawskie stworzenie. W domu ma klatkę z ptakami – darmowy telewizor.😉. Na zewnątrz buszują sikorki. Wywiesiliśmy im skórkę od boczku😉. Kocisko ma zabawę. Macham.

  8. stefan Says:

    Kot wychodzi na dwór w mróz?😮 To chyba albo kot-reporter albo kot.naukowiec.A może jest oburzony że dajecie skórkę z boczku ptakom, a on „głoduje” na delikatesach z puszek. Z kotami nigdy nie wiadomo. Dzień dobry:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: