Raptularz Pełnii Księżycowej

by

Dym kadzidła wije się jak szary wąż przed ekranem komputera i wymazuje moje słowa. Jutro popołudniu jest pełnia pod znakiem Bliźniaków. Ciekawe co nam przyniesie, bo Merkury właśnie powrócił wczoraj ze swoich wstecznych meandrów, co objawiało się u mnie jako niechęć do pisania. Niektóre przepowiednie na jutro zapowiadają ciekawe wizyty, co u mnie już się spełniło, chociaż była to tylko wirtualna wizyta z Antypodów. Czy w Australii pełnia jest w Strzelcu?  Uczeni kanadyjscy twierdzą, że pełnia księżyca nie ma żadnego wpływu na bezsenność, niespokojne myśli, bóle itp. No, tak istota ludzka to 70% woda, a księżyc kołysze wodami ziemi jak mu się podoba, ale nie tyka ludzi? Pic na wodę,ale śpijcie słodko i śniejcie o ufoludkach lądujących na Pech de Bugarażu. Dorbacon🙂

Tagi:

Odpowiedzi: 8 to “Raptularz Pełnii Księżycowej”

  1. signe Says:

    znowu pokazałeś drzewa jak nikt:) wstałam po ciemku, od wczorajszego wieczora w ciemnościach leje deszcz, dość straszny ten listopad,
    ale w Australii też mają pełnię w Bliźniętach:)

  2. stefan Says:

    To jest magiczny Jesion Wotana za oknem, stróż Uroczyska. Księżyc dał się złapać:) Zgadzam się całkowicie re straszny listopad, nie pamiętam takich ciemności jakie panoszą się teraz. W Australi jest późna wiosna, ich kwiecień w Strzelcu! To dziwaczna kraina do góry
    nogami jak ten Pic de Bu. Dień dobryj jednak:)

  3. signe Says:

    to Jesion Wotana!!! jest potężny!!!
    Księżyc nad Australią też jest w Bliźniętach, dlatego pełnia w Strzelcu i tam,
    nagle zaświeciło Słońce, ale zbyt nagle, bo zaraz znikło…
    dobry dzień?:)

  4. stefan Says:

    Kiedyś ten Jesion miał gałęzie skręcone w 8 ale potem przystli jacyś świętokradcy i ucuęli ją. Mam ją jednak uwiecznioną na zdjęciu. Słośce takie dziś jest…niknące jak mój zwrok zwany otczyma Dobrego popopółdnia;)

  5. signe Says:

    raptowne pozdrowienia:) zaraz wyfruwam:)

  6. stefan Says:

    trzymam kciuki, że jednak przyfruniesz powrotnie niebawem,aby ogrzać się raptownie Dzień dobry słoneczny i mroźny, chociaż jest jużniewiele: gozostało-)

  7. mal Says:

    Przez większość mego życia pełnia powodowała u mnie bezsenność. Ostatnia była w Bliźniętach. Spałam! 😉

  8. stefan Says:

    Wyobraź sobie, Małgosiu, że ja też! normalnie, każda pełnia to dla mnie bezsenna noc. A wczorajszej nocy obudziłem się tylko raz, księżyc w oknie, pokój w iluminacji, a ja obróciłem się na drugi bok i zasnąłem. Jakieś łagodne te Bliźniaki w tym roku

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: