I C A B U 2

by

Te litery i liczba to angielskie zdanie: I see a bee. You too? ( ja widzę pszczołę. Wy też?) Angielski celuje w takich skrótach. Nie wiem czy w jakimś innym języku  takie cudaczne skróty są możliwe, ale ten przykład  ilustruje dla mnie nieuchwytność znaczeń, która jest podobna do tej, którą doświadczamy w snach. Pszczoła, w interpretacji okultystycznej, to wenuzjański sen, który zmaterializował się na Ziemi jako społeczeństwo kobiet w postaci skrzydlatych owadów. Królowa-matka i wielotysięczny rój jej pracowitych córek, wtajemniczonych w alchemię przetwarzania nektaru w ambrozję olimpijskich bogów – miód. W książce „New Mansions for New Men”, Dane Rudhyar, astrolog-filozof, interesująco zgłębił niemal mistyczną rolę tych wysłannic z planety Wenus na Ziemię w tworzeniu wzorców naszej cywilizacji. Każde duże zbiorowisko ludzkie, każde miasto, pisze Rudhyar,  to „pszczeli ul”, w którym gromadzimy nasze zbiory, w tej czy innej formie. Pszczoły mówią do nas językiem planety Wenus: od  tysięcy lat próbują uczyć  nas geometrii sześciokątnych mieszkań, tajemnic przetwarzania energii ziemi poprzez kwiaty w magiczną słodycz ambrozji, tańca feromonów  jako drogowskazów  i mądrego użytkowania statycznej elektryczności w naszej codziennej pracy. Ile okruchów tej wenuzjańskiej wiedzy dotarło do naszych zamkniętych na trzy spusty mózgów? Niewiele, bardzo niewiele. Jakie jest prawdziwe imię pszczoły? Apis, Melissa?  Wkrótce barcie, ule, pszczoły, rój, trudnie, królowa, miód przejdą do legendy, bo jest tych wysłanek Wenus coraz mniej i wkrótce znikną całkowicie, zamordowane bezlitośnie truciznami wielkich firm farmaceutycznych. W Chinach setki tysięcy robotników już zapylają kwiaty miotełkami, bo pszczoły zniknęły. To samo dzieje się w Ameryce, Europie i Polsce. Nie ma dziśodważnego polityka, który miałby odwagę zabronić trucicielom produkowania tych owadobójczych środków.Blisko dwa lata temu sytuacja opisana w Tygodniku Powszechnym była już beznadziejna. Tego lata widziałem na krzaku lawendy na balkonie jedną jedyną pszczołę. Adieu, Melissa.😦

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “I C A B U 2”

  1. signe Says:

    ktoś jeden martwi się o mrówki i codziennie obserwuje pewne drzewo, w którym się chowają, jest ich bardzo mało,
    Ty piszesz o pszczołach, które zniszczyliśmy,
    mnie się śni jakiś rój, to owady snu, nie wyglądały jak pszczoły, ale były z tego rodzaju istot…
    a Elvis, którego portret dostał grand prix w konkursie fotograficznym?
    to są kosmici naszych snów, chyba to oni…
    zlikwidujemy kosmos, może nam się udać

  2. stefan Says:

    signe, mrówki to szkodniki, które nie przynoszą nam żadnych korzyści. Pszczoły są ważne, a miód to mój cukier zdrowotny i bez niego będzie trudno. Są podejrzenia, że całe kolonie wymierają bo zabija je promieniowanie komórek. Skąd przyszły do nas te „elvisy”?
    Gorzej byłoby gdybyśmy zlikwidowali sny, czego nie można wykluczyć. Kto kogo zlikwiduje, tego nie potrafię odgadnąć. DzIś jest Dzień Fibo – boska proporcja spirali losu.Nie damy się! :-)!!!

  3. signe Says:

    jeśli świat ma być cały, muszą być i mrówki, ja tego inaczej nie widzę, podobnie Elvis jest, bo jest…
    sny nigdy nie zostaną zlikwidowane, dopóki zostanie chociaż odrobina jawy, ale znikną, gdy zniknie jawa…
    jakoś tak chyba też znikają pszczoły, że zlikwidowaliśmy coś, co było ich przeciwieństwem i zostało wytępione…

  4. stefan Says:

    ależ oczywiście! mrówki to element ziemi, pszczoły – powietrza.Jeśli zginą pszczoły, mrówki pójdą icj śladem, aby zachować równowagę. Hmm, jawa znika w momencie śmierci, bo życie na ziemi to sen, a z chwilą śmierci, sny stają się nową jawą? Niektórzy spece twierdzą proienie komórkowe niszczą latające owady, Trzmiele też znikają:)

  5. mal Says:

    U mnie w Chmielniku tego roku było sporo różnych fruwających bzyków, ale zdecydowanie mniej pszczół. W sławojce przez prawie 2 miesiące nie można było załatwić swoich potrzeb, bo zagnieździły się osy. Cierpiałam, ale doczekałam dopóki same nie wyniosły się, bo żal mi było je tępić. Mrówek póki co jest mnóstwo i strasznie się panoszą.
    Z moich obserwacji – laika – wynika, że pszczołom szkodzi bardzo roundup, a ludzie coraz częściej go używają😦

  6. stefan Says:

    To ciekawe, co piszesz Małgosiu, bo wygląda na to, że pszczoły mają bardziej delikatną „psychikę” i trudno się dziwić. Osy i szerszenie, mrówki to hołota w porównaniu z rojem. Po angielsku roundup to „łapanka”, albo zbierać, zaokrąglać, zganiać. Polskiego znaczenia nie znam i nie ma go na webie.:-o

  7. mal Says:

    Roundup rozrzuca po świecie amerykański truciciel Monsanto😦

  8. stefan Says:

    Aha! nie wiedziałem że tak się ta trucizna nazywa w Polsce. dzieki za uświadomienie, Małgosiu. Monsanto to horror i nie ma na nich sposobu rzekomo.:-(

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: