Fantazje red.Gmyza i Koszmar Polski

by

Jako dziennikarz i były redaktor współczuję koledze po fachu,  który stracił pracę i stał się nagle celebrytą, podpalaczem Polski,  kością niezgody i pionkiem w coraz bardziej brutalnych polskich rozgrywkach politycznych. Przedziwnym zbiegiem okoliczności Gmyz opublikował w „Rzeczpospolitej”swój sensacyjny artykuł pt „Trotyl na wraku tupolewa” we wtorek, 30 października, dokładnie 74 lata temu, gdy 30 października 1938,Orson Welles, genialny aktor i redaktor radiowych słuchowisk, wprawił Amerykanów w histeryczną panikę transmisją serialu o inwazji Marsjan, przedstawionego jako słuchowisko, przerywane rzekomymi komunikatami radiowymi o postępie inwazji w stanie New Jersey. Czarek Gmyz też chyba chciał być aktorem, bo skończyl Wyższą Szkołę Teatralną, zanim został dziennikarzem. Mógłbym tutaj wtrącić wiele ciekawostek o wpływie snów poza-czasowych na jawę grupową i indywidualną, ałe blog nie nadaje się do takich dyskusji. Widzę jednak, że w mojej dalekiej ojczyźnie, która jest dla mnie jak sen z dawnych czasów, dzieją się przedziwne rzeczy, które robią na mnie wrażenie zbiorowego koszmaru. Prezes dużej partii politycznej oskarża premiera rządu o morderstwo na podstawie fantazji Gmyza, a potem drwi z niego publicznie i pyta czy chce go zamordować czy skazać na wygnanie; red.Gmyz obstaje przy swoich fantazjach o trotylu, jego koledzy buntują się i chcą pozbyć się swego pracodawcy; Prezydent płaczliwie narzeka na krytykę mediów, że nie wziął udziału w ponownym pogrzebie ekshumowanych zwłok byłego prezydenta rządu na emigracji; profesor i fikcyjny premier PiSu odżegnuje się publiccznie od fantazji spiskowych prezesa i tym samym  podaje się do dymisji, razem z rządem, którego jeszcze nie stworzył…. Jest tych fantazji więcej, ale to wystarczy. Czy to brzmi dla was jak normalna rzeczywistość? dla mnie to zbiorowy koszmar snu na jawie, ale może inni widzą to inaczej. Nie będę ich budził…

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 4 to “Fantazje red.Gmyza i Koszmar Polski”

  1. mal Says:

    To co zrobili Gmyz i naczelny Rzepy jest konsekwencją „linii politycznej”, którą ta gazeta reprezentuje od paru lat. No i widać teraz jak na dłoni komu zależy na podrzucaniu ognia do polskiego piekła.
    W dzisiejszym poranku w radiu TOK Wielowieyska przeszła samą siebie: starała się (nieudolnie, bo kiepska z niej dziennikarka-teatrolog) budować teorię walki rządzących z mediami w ogóle🙂
    stając w obronie Gmyza …
    A prawda jest jedna i niekoniecznie dziennikarska.

  2. stefan Says:

    Gmyz spotkał się albo z Marsjanami albo agentami Putina.Nic dziwnego, że nie pozwolili mu na ujawnienie nawet w ścisłym sekrecie. Polskie dziennikarstwo jest fatalne, a Gmyz narobił bałaganu ale chyba osiągnął rezultat przeciwny do tego jaki chciał osiągnąć. Media i politycy – wart Pac pałaca.🙂

  3. signe Says:

    Marsjanie to nie, oni by chyba takich rzeczy nie mówili, ale że tego samego dnia wylądowali, to ciekawe!!!
    dzień dobry:)
    okropny
    ciemnoszary, wihura, szamotanie

  4. stefan Says:

    signe, może Halloween miało coś z tym wspólnego? ale to nieważne, bo najważniejsze, że coś się w Polsce zmienia, może na lepsze.Współczuję strasznej pogody niepogody. Siedź w łuszku.Tu słonecznie ale zimno brrr:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: