Bezgłośny Krzyk Skrytego Oneironauty

by

Pisanie o snach jest przeważnie bzdurą, zapisywanie snów wymaga wobec nich największej lojalności” (H. Bereza: Oniriada)
Jawa to patchwork snów, tych trójkątnych łatek, które wirują wokół mnie,gdy śpię. Deseń, który z nich powstaje, nie da się opisać, bo to jest praca zbiorowa, o czym przekonał mnie zeszłej nocy, Henryk Bereza. Kontakt ułatwiły nam zegary, które wczoraj cofnęły się w przeszłość. W takich momentach czas kręci się w kółko, jak pies za własnym ogonem. Bereza był w innym wymiarze czasu, bo zmarł cztery miesiące temu. Był młodszym ode mnie żołnierzem AK, świetnym krytykiem literackim, pochłaniaczem rękopisów młodych pisarzy, opiekunem młodych talentów. Pisał na wiele tematów, m.in. także o snach.
Wczoraj był dzień jego urodzin. Skorpion był jego zenitem, tak jak jest moim ascendantem. W nocy przyśnił mi się, ale to był częściowo sen świadomy, nie do opisywania. Przed tym spotkaniem poza czasem i przestrzenią, przeglądałem moje pamiętniki z lat 1937-1943. Podczas okupacji zabijałem czas zachłannym czytaniem książek, starych czasopism i notowaniem snów. Niektóre notatki i sny przypomniały mi to, o  czym dawno zapomniałem. Na emigracji byłem przez kilka lat krytykiem literackim Dziennika Polskiego, łowiąc talenty i bezlitośnie tępiąc grafomanów. Bereza wspiął się na szczyt swoich ambicji, za co go podziwiam. Ja, zawieszony na linie taternika, widzę nieosiągalny szczyt, ale pocieszam się wiarą we wspinaczkę oneironauty. Gdy znajdę wrąb w skale obojętności polskich wydawców, to odpocznę sobie trochę, pogadam z Berezą i może coś wspólnie wykombinujemy jako dwa Skorpiony, pokładający nadzieję w Roku Smoka. Sursum patchwork kołdra!

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Bezgłośny Krzyk Skrytego Oneironauty”

  1. signe Says:

    prawda, że zapisywanie snów to odpowiedzialność wobec nich duża, lojalność, dobre wyrażenie,
    nie ma w tym miejsca na fantazje, ale niestety chyba mało kto o tym wie,
    i że to jest praca zbiorowa…

  2. stefan Says:

    signe, no właśnie! u prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki (chłopaki tyż) i łapią senne niteczki, a z nich tkamy patchwork jawy. Alfie to nie był mój sen, ale wśnił się w moje imię, hihi:)

  3. signe Says:

    Alfie to też mój sen, bo naprawdę ciągle o nim myślałam, że wymaga odpowiedzialności i lojalności, a jest stosunkowo jawny, więc nie wystarczy w umyśle,
    ciekawe, czy już się mniej boi nocy,
    co ran bod:)

  4. stefan Says:

    signe, dziś dowiedziałem się, że Alfie urodził się 23 sierpnia,dzień przed moimi urodzinami, jest więc z gwiazdozbioru Panny.:) Teraz śpi spokojmie z termaforem i musi mieć lampkę i radio z muzyką pop całą noc, bo słyszy ludzki głos i wtedy mu się śni że jest bezpieczny. I jak tu można nie wierzyć w senny patchwork?
    rod cab on:)

  5. signe Says:

    Alfie Twój Bliźniak:) dobrze, że oni jakos się dowiedzieli co on musi mieć na to bezpieczeństwo, może ja też muszę włączać radio…
    lampkę, radio, pop, ludzki głos,
    dzień dobry:)
    u nas wygląda jak w lutym, śnieg i szarość

  6. stefan Says:

    signe, Alfie otrzymał ode mnie przy pierwszej wizycie dozę reiki co mu pomogło porozmawiać z nimi we śnie i wyjaśnic co i jak. Towarzyski szczeniak jak każdy nastolatek lubi pop i ferajnę. Jasne.
    U nas świetliście,ale mroźno dzień dobry, Gardziołko lepiej?🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: