Alfie,Węgierski Vizsla dla Isztvana

by

Sny manifestują się na jawie nieoczekiwanie w słowach i wydarzeniach. Parę dni temu córka ujawniła mi rodzinną tajemnicę:”kupiliśmy psa…” Psy ojca-myśliwego były towarzyszami mojego dzieciństwa i wczesnego nastolactwa. Brązowe kłapouchy zwane wyżłami. Jakiej rasy jest ten wasz kundel? spytałem z lekką dezaprobatą w głosie, bo na emigracji stałem się wielbicielem kotów. „To taki węgierski krótkowłosy vizla. Ze świadectwem rodowodu,” odmruknęła córka z odcieniem dumy. Vizsla? to przecież polski wyżeł. Stefan (Isztvan) Batory z pewnością przywiózł ich ze sobą, gdy został królem Polski. Vizsla Alfi ma zaledwie 8 tygodni, co w Roku Smoka jest dobrym omenem dla niego i dla jego nowej rodziny. Gdy odwiedził mnie dzisiaj i zostaliśmy na pewien czas sam na sam, Alfie domagał się, abym go wziął na kolana. Ja, Isztvan wytłumaczyłem mu, że nie jest kotem, tylko madziarskim pokazywaczem łupu. Nie zrozumiał, ale wyglądał smutnawo, więc pogłaskałem jego aksamitny łeb i długie ucha. W podzięce elegancko podał mi łapkę, a potem zwinął się w kłębek i zasnął. Podejrzewam, że jest w tym błahym, na pozór, zdarzeniu  jakaś dziwna „węgierska”zbieżność  między Isztvanem i vizslem Alfim. PS.kliknij aby powiększyć

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 14 to “Alfie,Węgierski Vizsla dla Isztvana”

  1. signe Says:

    pieski!!! ten Alfi duży będzie, już jest duży i łapy ogromne
    tylko gdzie gromadka, gdzie bracia i siostry? on się pewnie uspokaja tylko noszony na rękach, ale jest psem wspanialym i będzie niedługo im dawał w kość:)
    tu zostawiam pozdrowienia dla czujących istot na dziś, w tym węgierskich;)

    aha, przestało padać, ale białe leży,
    dzień dobry:)

  2. stefan Says:

    łuf,łuf. szigne;) Jego pełne książęce imię jest Alfred Wielki drótszőrű magyar vizsla czyli wyżeł węgierski szorstkowłosy.Przy spotkaniu uznał mnie za starszego brata, może nawet za dziadka. Ta rasa jest rzekomo bardzo czuła, kochająca i wierna. Obaczymy. Kości to on już lubi, bo ma mleczne zęby. Wspaniała pogoda dla Bałwanek? oby tylko nie gołoleć;) dzień dobry, ale mroźny🙂

  3. mal Says:

    Pięęęęękny!
    Powspominam… Gdzieś około 1990 r. dzieci mojego brata zapragnęły psa. Kupiłam im szczeniaka wyżła węgierskiego. Nazwały go Justin. Uwielbiały go i rozpuszczały, ale na długie spacery pies chadzał tylko z panem. Potem pan wyjechał na parę miesięcy do Niemiec. Justin tęsknił, czekał, aż w końcu popadł w psi obłęd, który przejawiał się olbrzymią agresją w stosunku do pozostałych domowników.
    Nie ma Justina, a od tamtego czasu mój brat nie chce już mieć zwierząt.

  4. stefan Says:

    Masz rację, Małgosiu, że psy nie mogą żyć bez towarzystwa swoich ulubieńców-ludzi. Alfi już jest rozpieszczany, ale jak szybko dorośnie to może nie będzie noszony na rękach. Koty przywiązują się do miejsca, psy do ludzi. Dla kotów ludzie są konieczne do żywienia i zabawy, ale potrafią sobie dawać radę w samotności. No, ale moi mieli dwa koty przed wiele lat i chcieli zmianę. Zobaczymy jak to pójdzie. Trzymam za nich kciuki.

  5. mal Says:

    Spośród wszystkich kotów – tylko syjamskie przywiązują się do ludzi. Ale to w ogóle są koty z duszą psa.

  6. stefan Says:

    Coś mi się wydaje, Małgo, że ten szczeniak ma w sobie duszę kota bo zwija się w kłębek i lubi się przytulać. Syjamskie koty to odmieńce, ale piękne:)

  7. AsHa Says:

    Wspanialy ten psiak. Cudo!

  8. stefan Says:

    Cudo na odległość, bo w bezpośredniej bliskości to nie daje im spać, denerwuje w nocy sąsiadów swoim narzekaniem na samotność, a dziś zignorował zmianę czasu i obudził ich za wcześnie;)

  9. signe Says:

    patrzyłam jeszcze na niego,
    wszyscy się przyzwyczają do bezsenności i sąsiedzi, i my, którzy tego szczeniaka tu omawiamy,
    będzie rósł i warczał:)

  10. stefan Says:

    Oni uczą się od niego i odwrotnie. On wyjaśnił jakoś że boi się ciemności i gdy zostawili światło to spał.Nie wiem jak długo z nim wytrzymają, ale to nie mój problem – na szczęście. Ta zimojesień zaczyna mi dokuczać. Uff:)

  11. signe Says:

    tu patrzenie na psa:)

  12. stefan Says:

    signe, Alfred to pies myśliwski Byle tylko nie zachciało mu się wyć całą noc do pełni myśliwych… jaki to alfabet jest na Twoim najnowszym awatarku?:)

  13. AsHa Says:

    A, nie dziwie sie. I mimo, ze nie sympatyzuje z kraina rosyjska, to jedno maja dobre – brak przestawiania czasu. Bo zwierzaczki tego nie wiedza i maja z tym problemy. O! A na ludziach sie to odbija w formie przedwczesnych pobudek.

    pa! mimo to cudo.

  14. stefan Says:

    AsHa, to prawda, że w Rosji mają tylko jeden Czas, stara gazeta, a tego nie da się zmienić. Pies już rzekomo pojął , że musi spać o godzinę dłużej, co dobrze o nim świadczy, że ma nie tylko wrażliwy Nos.Cudo jako szczeniak. Jak każda mała istotka.:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: