Serce w Klatce, Echo w Ręku Kobiety

by

Ponad rok temu, mój troskliwy doktór wysłał mnie do szpitala z prośbą, aby zrobiono mi echokardiogram. Tę przygodę opisałem w Uroczysku, więc przypomnę tylko, że czarny specjalista nie mógł znaleźć mojego serca, schowanego za pancerzem żebrowej klatki. Mój doktór, jak to bywa u mężczyzn, dał za wygraną. Parę tygodni temu byłem badany przez lekarkę z Włoch, która znowu zaproponowała electrokardiogram. Powiedziałem jej o mojej klatce i ukrytym w niej sercu. Signora roześmiała się i przyrzekła, że odda mnie w ręce kobiety-specjalistki. Myślę, że Włosi mają pewnie własną wersję naszegp przysłowia: „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. Specjalistką od łapania sercowego echa była młoda, urocza Hinduska i na ostrzeżenie, że moje serce chowa się przed echem, roześmiała się perliście, kazała mi zdjąć koszulę i położyć się koło maszyny ech. Parawan, gaszenie świateł, krem na męską pierś i jakiś gadżet zaczął ślizgaćsię po mojej  klatce, w której trzepotało się wystraszone serce. Potem gadżet powędrował pod klatkę na przeponę i wreszcie na gardło pod jabłko Adama. Po 30 minutach, uparta Hinduska złapała 75% niewidocznego serca. Złożyłem w podzięce ręce w geście „namaste”, na co ona rzekła z uśmiechem: „Kaśuṁ karatāṁ vadhu sārī rakhaḍu”, co gugle przełożył na polski: „lepszy rydz niż nic” Wystawa zdjęć mojego serca odbędzie się w Londynie  na Nowy Rok 2013. Wstęp wolny dla pań, niedostępny dla panów.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 10 to “Serce w Klatce, Echo w Ręku Kobiety”

  1. signe Says:

    bardzo się cieszę, że wykryto Twoje serce aparatem, ech, oni muszą mieć do wszystkiego maszyny, ale ja tubyłam wieczorem i nie wyryłam tego na korze???
    więc dzień dobry:)
    ale te 75% mnie zastanawia, co się dzieje z tzw. resztą

  2. stefan Says:

    Ech, aparat widzi tylko po ciemku. Ciemki latały bezszelestnie i dlatego nie słyszałaś tego wpisu pisanego w ciemności. 65%.to głównie ta część serca która stuka w przeponę, 10% to czubek, a 25% to niewidzialne dwie komórki gdzie odgrywa się dramat mego życia. Ponownie szara mhla ale dzień dobry bo inaczej się nie da.:)

  3. signe Says:

    nie było mhły, tylko mróz idzie,
    dwie niewidzialne komórki na dramat?
    i tak cieszę się, że masz wykryte serce i daje ono echo:)

  4. stefan Says:

    pogoda/niepogoda się między nami wyrównuje, bo u nas też mrozy skrzą się na przyźbie. Tak. dwie komórki, lewa i prawa, aktorzy wchodzą i wychodzą. Dramat trwa. Akt?. Te echa jakoś mnie osłabiły. Zasnąłem podczas medytowania! ale gęsię pióro fruwa. dobranoc:)*

  5. Anonim Says:

    Wspaniala historia z tym sercem. A na wystawe przyjade;) of course :)))

  6. stefan Says:

    Gutentag, Anonimko:) Ten wpis przyleciał przed moją północą, ale mnie już tu nie było. To będzie zabawna wystawa, bo jak można pokazać tylko 75% obrazu? Portret Widu…:)

  7. bałwanka Says:

    dzień dobry,
    a jeśli nie bardzo, liczę, ze zaczarujesz,
    księżyc w rybach🙂

  8. stefan Says:

    dzień dobry, Bałwanko, czuję że dziś jest dzień na jakieś zmiany.W moim przedświtnym śnie pisałaś coś nowego, ignorując stare papirusy leżące dokoła nowopisma Ryby=pływanie, n’est pas?.🙂

  9. AsHa Says:

    Anonimka bylam ja:)

  10. stefan Says:

    Gdybym nie wiedzial, AsHa, to nie pozdrowiłbym guten tagiem😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: