Pok pok, Umuhuhu albo Jagoda Inków

by

Lubię, gdy w moim mieszkaniu pojawia się przypadkowo coś egzotycznego. Czasem jest to jakaś skamielina z praczasów albo drobnostka z obcych krajów. Nie zastanawiam się nad symbolicznym znaczeniem takich przybłęd, ale jestem pewien .że są jak brakujące kawalki jakiejś przeogromnej łamigłówki, która układam przez całe życie. Tym razem zjawiła się nieznana mi dotychczas roślina w bukiecie kwiatów: ma wiele nazw w różnych językach, a my nazywamy ją miechunką peruwiańskąa także rodzynkiem brazyljskim albo nawet jagodą inkaską. Jak ją nazywają inne ludy widać w tytule.Kwiaty są  obupłciowe i samopłodne. W tym rozdętym i zamkniętym kielichu kryje się pachnąca ładnie jagoda, którą można jeść na surowo albo udusić w słodkim sosie, bo jest rzekomo trochę kwaśna. .Ma w sobie sporo witaminy C. Pochodzi z tej samej rodziny co pomidory, kartofle, mandragora i trujący pokrzyk wilcza jagoda. którego jagody wywołują halucynacje, światłowstręt i szał. Moja miechunka-pok pok. już mdleje i nie potrwa długo. Będę szukał nasion, bo może uda mi się ją oswoić i zadomowić.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “Pok pok, Umuhuhu albo Jagoda Inków”

  1. signe Says:

    oswoić umuhuhu:)
    wydaje mi się, że widziałam taką gałązkę zasuszoną, ale ta wilcza jagoda w środku mnie intryguje,
    dzień dobry!!!

  2. stefan Says:

    Ach, tak! signe, na uhuhu trzeba chuchać i słowami opatulać, aby osfoidź. Ja też chyba zasuszę te gałązki, ale jagody nie dojrzały:( Dzień dobry, bardzo dziwny, bo za oknem w ogrodzie stoi kolorowy nadmuchany Disneyland dziwoląg dla dzieci. Ktoś ma urodziny?😮

  3. cichosz@ Says:

    mam taką miechunkę w swoim ogrodzie ale nigdy bym nie
    zgadła że ma coś wspólnego z Inkami🙂 pozdrawiam

  4. stefan Says:

    cichosz, witam:) Na zdjęciach te jagody są duże jak morele, ale te moje to tylko zielone zalążki. A Twoje dojrzałe czy może za zimno dla nich, bo Polska to nie kraj Inków.:-)

  5. cichosz@ Says:

    aż sprawdziłam i teraz wiem że jagody pomarańczowe są
    wielkości wisienki …zobaczę za miesiąc może jeszcze urosną ?🙂

  6. stefan Says:

    cichosz, nie wiem czy urosną teraz, chyba że masz dla nich jakiś ciepły zakątek. Jeśli nie, to może ppwonnaś je optalic na zimne noce w jakieś plastykowe torby🙂

  7. AsHa Says:

    Tez ja lubie. Mam ja jako suchy ozdobny element na lampie – i nie wiem czy prawdziwe czy tylko ozdoba na ksztalt tego…ale tez piekne.

  8. stefan Says:

    AsHa, ja też je chyba schowam zasuszone, bo ma słabość do odmieńców wszelkiego rodzaju dobrejnocy

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: