Pierwiosnek ze Zwariowanym Zegarem

by

Pierwiosnki kwitną wczesną wiosną. W Londynie jest początek jesieni, o czym powiadamia mnie kalendarz, żółknące liście na drzewach i odloty ptaków do Afryki. Na parapecie okna w moim pokoju stała sobie mała prymulka. Parę dni temu, chyba w dzień równonocy, zobaczyłem wśród mięsistych, ciemnoziełonych liści fioletowy pączek. Próbowałem jej wytłumaczyć, że wiosna zaczyna się w Australii, ale w Anglii jest już jesień. Nie posłuchała. Dziś pączek stał się okazałym kwiatem. Najpierw podejrzewałem, że ona  zafundowała sobie jakiś zwariowany australijski zegarek. Zajrzałem do wikipedii i podejrzewam, że  kwiat to może prymula omączona, która kwitnie we wrześniu. Rośnie na górskich młakach.(drabble botaniczny)
Drobiazgi: To nie jest czystej rasy Primula farinosa, bo płatki kwiatu nie są głęboko wcięte, ale liście to na pewno prymula. Pewnie kultywar o niepewnym rodowodzie. Ale wygląda okazale, zakwitła po równonocy i jest sąsiadką młodej zielistki..Ludowa nazwa w Anglii to „pierwiosnek ptasie oko”, pewnie z racji jej żółtego gardła. W Szwecji nazywa się majviva, po słoweńsku prvosienka pomúčená. Wrogiem jej nasion jest grzyb zwany Urocystis primulicola. Nazwa nie ma nic wspólnego z Uroczyskiem.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Pierwiosnek ze Zwariowanym Zegarem”

  1. signe Says:

    urocystis, taki specjalny, primulicola,
    śliczna primula
    a uroczysko ma coś wspólnego z uroczystością, to się czuje:)

  2. stefan Says:

    signe, dzień dobry, uroczysko ma coś wspólnego z rzucaniem i zrzucaniem uroków na urocystisy primu…😉

  3. AsHa Says:

    Piekne kolory! Ostatnio polubilam jaskrawoci. Od tego lata. Ona po prostu wyprzedza nasz czas albo nie trzyma sie regul.🙂

  4. stefan Says:

    AsHa, a mnie się wydaje, że ona po prostu uczy mnie, że nasz czas, Ozzie czas, jej czas to wszystko kolorowa złuda z żółtym okiem.🙂

  5. ewa999 Says:

    Powiało optymizmem :)))może ta zima nie będzie trwała długo :))

  6. stefan Says:

    Ja też tak to odczuwam, Ewo. Słowo „długo” bardzo zależy od naszego nastroju, n’est pas?🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: