Słodycz Jesiennych Ostrężyn

by

Zgubiony w ostrężyny kolcach, błagam jeża

Aby mi pokazał te ścieżki, po których
Chodziliśmy razem, słodkich jeżyn szukając.
Podałem ci na dłoni trzy czarne owoce
Zgarnęłaś je ustami, dzięków pocałunek
A w oczach obietnica tego co nas czeka
Gdy noc trzech ostrężyn, będzie słodsza niż one.

Prawa autorskie zastrzeżone ©Stefan Grass

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “Słodycz Jesiennych Ostrężyn”

  1. signe Says:

    ostrężyny to jeżyny?! teraz jeszcze czas?

  2. stefan Says:

    signe, o ile wiem jeżyny są czarne, ostrężyny różowe, a ożyny żółte.
    Na ugorach hampstedzkich już ich mało zostało, ale może będzie drugi październikowy plon.:)

  3. signe Says:

    ugory hampstedzkie? czytałam dziś o nich u Wilczycy w roku 1909:) błoto , domy ze starej czerwonej cegły, osłonięte drzewami, zaczyna się: „Hampstead jest zawsze odświeżające”,
    czy to ciągle prawda?
    jeżyny czarne, wiem. ostrężyny ani jednej nie widziałam, ożyny też, czy to nie pochodzi z gugla naszego ulubionego, odwróconego z jakiegoś języka na polski?

  4. stefan Says:

    Wilczyca wędrowała po moich pagórkach, bo chyba mieszkała gdzieś blisko, może w czasie gdy nazywała się Stephens (imienniczka?). Ugory są pod opieką ochrony środowiska i tam nic się nie zmienia. Stawy, łabędzie, łyski, gęsi..ryby…drzewa jeżyny..Tutaj widziałem tylko czarne (ang.blackberriy, czarne jagody), a te kolory to takie żarciki webowe na te różne imiona ostrężyn – niedojrzałe są czerwone, ale żółtych mi nigdy nie widzieć:-)

  5. signe Says:

    imienniczka:) ona się nazywała wręcz dosłownie Stephen, sprawdziłam,
    gdzieś może natknę się na ulicę i numer, ale nie mam tej książki biograficznej, która jest zachwalana, nie wiem, czy po polsku,
    tak, to są Twoje pagórki z ostrężynami, ona lubiła chodzić, lubiła nawet ulice londyńskie, mam teraz pełno czytania Wilczycy…
    dzień dobry:)

  6. stefan Says:

    Masz rację signe. Wilczyca nazywała się Stefan i ja tutaj chodzę od lat jej śladami. Kiedyś to była dzielnica artystów, pisarzy i poetów Teraz też są, ale już w mniejszości, bo haniebnie drogi zakątek.
    Czytałem jej książki w młodości, ale byla zbyt smutna dla mnie. Może teraz lbardziej by mi się podobała, bo jestem lepiej opancerzony. Dzień dobry, ale mokry, szary i niezmiennie jeziennyy:)

  7. AsHa Says:

    Ogromne egzemplarze! A w wierszu jak u Lesmiana w Jezynowym;) Chrusniaku, tylko bardziej kameralnie, pieknie.

    O Wilczycy niewiele wiem, wiec zamilkne. pa!!!

  8. stefan Says:

    AsHa, masz rację z tym Leśmianem, bo malina to ta sama rodzina (Rubes) co jeżyna.Anglicy mówią o krzakach jeżyny „bramble”, to taki ichni chruśniak;). Mój ulubiony heksametr klasyczny 13-sylab. Signe jest ekspertką Wilczycy, którą oswoiła;) pa

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: