Eksperymenty w Prajęzyku Dna

by

Jeżeli prajęzyk DNA był celowo rozbity na spiralny łańcuch tysięcy fraktali, to jest możliwe, że w każdym języku kryją się cząstki tego wspólnego języka ludzkości w epoce Wieży Babel. Jestem  skonfrontowany z gigantyczną łamigłówką, w której słowa, litery,dźwięki trzeba będzie w jakiś sposób tak do siebie dopasować, aby ukazywały mi nowe słowa. To nie jest oczywiście zadanie na jedną osobę ani nawet na 1,000 osób, lecz na globalny wysiłek. Wydaje mi się, że internet jest naszym wspaniałym laboratorium do tego celu. Mamy dalekiego od doskonałości googlowego tłumacza, ale tutaj też są możliwe zdumiewające wglądy w ten Babel, gdy języki zaczęły gubić się bezgooglowo. Mój eksperyment zaczyna się od postawienia przy kompie szklanki  z wodą źródlaną. Potem otwieram tłumacza googla i wpisuje w lewym okienku jakieś proste polskie zdanie np.”Szczęście w moim życiu  uśmiecha się codziennie”. Potem tłumaczę to zdanie w prawym okienku na jeden z ośmiu językowych grup, wybierając te, które mają głosowe nagranie.  Dźwięk powinien mieć wpływ na atomy wody. 1. Luck smiles in my life every day.2.Bonheur sourit dans ma vie tous les jours 3.Lycka ler i mitt liv varje dag 4.Onnella hymyilee elämässäni joka päivä 5.Fat buzëqesh në jetën time çdo ditë 6.Kismata hara dina mērē jīvana mēṁ muskāna 7.Xìngyùn wéixiào zài wǒ shēngmìng zhòng de měi yītiān 8.Veiksmi smaida manā dzīvē katru dienu. Wysłuchałem angielskich, francuskich, szwedzkich, fińskich, albańskich, hinduskich, chińskich i łotewskich dźwięków. Teraz piję wodę i za kilka minut pójdę w krainę śnienia i poszukam śladów prajęzyka. Dobranoc.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 10 to “Eksperymenty w Prajęzyku Dna”

  1. signe Says:

    piękne zdania, każdy może to samo zrobić, to wystarcza, aby woda była przekonana i szczęśliwa:)
    chyba potwierdziłby to od razu Masaru Emoto

  2. signe Says:

    ten praczłowiek jest podpisany małpa, może i małpa, ja nie odróżniać:)

  3. stefan Says:

    signe, woda ośmiu języków wywołała zdumiewające sny, które opiszę dzisiaj, gdy tylko znajdę czas po felietonach. Będę teraz próbował inne koktejle i zobaczymy ,co z nich wyjdzie. Ciekawe, że w drugim śnie dominowały Chiny, może ukradkiem wypiłaś trochę tej wody Masaru, bo ja zostawwiłem trochę w szklance😉

  4. stefan Says:

    Aha, mi się nie dziwić, bo człowiek nie jest udaną maupą mark IV tylko małpa jest nieudanym człowiekiem mark I. Małpy pochodzą od nas, a nie odwrotnie. dzień dobry🙂

  5. signe Says:

    aha, to one maupują:)
    opisz kalamburego!!!
    a pamiętasz, że był zwierz alpuhary?
    ten od Almanzora, który się bronił?

  6. stefan Says:

    signe, kalambur zwał się we śnie „soból” i był właściwie błamem z przedwojennej epoki, któregp nazywano lisem i nosiło się okręconego wokół szyi. Kalambur był w końcówce „ból” czyli moje kolano. Jest także „zwierz mi się” w zwierzeniach.Same zdumienia!

  7. TaKasia Says:

    przy takich wywodach to ja wymiękam.
    Reiki zadziałało ? Ręka od wczoraj nie boli. Ale może to przez DzieńZuzanny, który jak wiadomo wyklucza używanie komputera

  8. stefan Says:

    TaKasia: nie martw, jest Ci do twarzy w pozie „wymiękam”;-) No, jasne, że reiki działa, zwlaszcza między Pannami🙂 Zuzanna na pewno ułatwiła leczenie. Tak trzymać.

  9. AsHa Says:

    Wspanialy eksperyment, uwielbiam cos takiego. Sama kiedys robilam podobne rzeczy i mam to u siebie zanotowane chyba jakos tam w tagu jezyk google. Brzemienie jezykow jest dla mnie zawsze wyjatkowym momentem – wsluchuje sie i nie wiem ale cos probuje we mnie zawsze cos zrozumiec. To wlasnie jest fascynujace. To natrafienie na to Cos w tym kontekscie.

    pa!

  10. stefan Says:

    AsHA, oj, lubię to freudowskie potknięcia:) Tak jest, z brzemiennych języków rodzi się mnóstwo pomysłów i wędrówek w ziemie nieznane.
    google oszczędza szukania po słownikach, web otwiera bramę znaczeń. Piękne! ciao

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: