Harce na Przedpolu Znaczeń

by

Ciągle poszerzam moją wiedzę o rzeczach które, prawdę mówiąc, nie mają chyba żadnego znaczenia dla czytających mój blog. Dla mnie mają często wiele znaczeń, które otwierają przede mną jakieś tajemne furtki do tych światów, których normalna ludzka istota nie dostrzega. Z czego wynika, że jestem nienormalny, bo celowo szukam okruchów wiedzy, które dla większości ludzi nie są warte ich uwagi. Parę dni temi zlitowałem się nad moją starą, ale jarą zielistką Sternberga, przesadzając ją do większej doniczki ze świeżą ziemią. Dziś odwdzięczyła się za tę kurację odmładzająca, produkując długi pęd kwiatowy, a na nim bardzo niepozorny, biały kwiatek (na zdjęciu), który składa się z 6 płatków, 6 pręcików i jednego słupka. W sumie 13 elementów, co znaczy że to jest roślina z ciągu Fibonaccie’ego (5,8,13). Nic dziwnego, że od lat czuwa nad spiralami mojego śnienia.  Inny drobiazg-znalezisko to przypadkowe(?) spotkanie z argentyńskim pisarzem, który nazywał się Julio Cortazar. Nigdy o nim nie słyszałem, bo przed wojną nie był w Polsce znany, a w Anglii nie był specjalnie popularny. Zaglądam do wiki, aby coś o nim poczytać i widzę, że to nie tylko mój astrologiczny bliźniak ale także z klanu Fibonaczików- ur. 26.8.1914. Niby drobnostka, a jednak ma jakieś ukryte dla mnie znaczenie. Czy błahostki mogą być ważne?  Tak, ale tylko wtedy, gdy nie próbuję zrozumieć ich znaczenia.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 8 to “Harce na Przedpolu Znaczeń”

  1. bałwanka Says:

    ale pięknie tu!!! błahostki są tym!!! napisze chyba o drodze okruchów, takiej ważnej dla śnienia, nie wiedziałam, że Cortazar urodzony w Pannie, zaraz po jego urodzinach pisałam więc o schodach, które opisywał on bez umiaru, to są te elektryzujące błahostki, z których jest wszystko, tak myślę:)
    a co z pędami zielistek, napiszę osobno, one dają tak znaki, że mają się dobrze, to raz, a po drugie, coś się z tym robi,
    napisze do poczty, dzień dobry Stefanie:)
    Cortazar też z klanu Fibonaczich!!!
    chyba to bałwanka tym razem pisze, ona jest leniwa rano i nie lubi się logować, tak to ona:)

  2. stefan Says:

    bałwanko, dziękuję za piękne określenie tego co robię od pewnego czasu: wędrowanie po Drodze Okruchów. One nie są na pewno ważne dla nikogo prócz mnie, ale na tej drodze są dziwne powiązania, w które nie będę się wgłębiaj, bo się zgubię.;) Mój drugi bliźniak z Argentyny to Jorge Borges (24.8.1899), a moja wnuczka (też Panna) pojechała na rok do Argentyny aby uczyć się hiszpańskiego.😮 Zielistka już się cieszy, że pouczysz mnie o jej pędach, dzień dobry:)

  3. bałwanka Says:

    widzę teraz zielistkę piękną, ona ma gęstwę liści pasmowatych i bialy kwiatek, który zniknie, ale będzie zaczątkiem nowej zielistki, zobaczysz, dużo małych zieliszczątek przysiądzie na jednym rozpedzonym pędzie, a pędów pędzić będzie dużo!!!
    dzień dobry bardzo:)
    znowu lenistwo logowania

  4. stefan Says:

    dzień dobry signe, te białe kwiatolki są bardzo nieśmiałe i znikają po jednym dniu, ale masz rację, że zaraz budzi się nowy zieliszczątek. Jest także inny, bardziej „drewniany” pęd na którym jest już młoda zielistka z korzonkiem i pękiem liściów do samodzielnego życia, co jej ułatwiłem w nowej doniczce. Nazwę ją Smerfka na cześć Niebieskiej Pełni.:-)

  5. AsHa Says:

    Czesc Stefanie,

    pozdrawiam na wstepie i z podziwem patrze na kwiatka. Dobrze, ze przesadziles, przypomniales mi o moim zamiarze przesadzania. A Cortazara czytalam jakos w latach 90-tych, przyszedl do mnie przez znajomych, ktorzy lubiil m.innymi Pati Smith. Lubilam go, choc niewiele pamietam, moze to tez dobry pomysl, poczytac znowu Cortazara.

    pozdrawiam, po powrocie musze tu troche dluzej zabawic, nie mialam czasu na odwiedziny. pa Stefanie!!!! zdrowia i inspiracji wciaz zycze!!!!

  6. stefan Says:

    Witam, AsHa
    gdy wyjechałaś na wakacje, wyspy kanaryjskie rzekomo stanęły w płomieniach. Co za energia!;) no, może z lekką przesadą. Tak, przesadzanie, zwłaszcza rękami córeczki, jest jednak konieczne. Wakacje to też przesada innego rodzaju. A potem trzeba ożywiać źródlaną wodą własny kwiatoblog i cudze ogródkoblogi. Dzięki za życzenia. Zdrowym, ale para-olimpijsko unieruchomiony mit einem geschaedigten Kniemuskel.Saperlot kruzifiks donnerwetter noch einmal🙂

  7. AsHa Says:

    A! to coreczka przesadzila. To dobrze. Tak czy siak na Twoje zyczenie. pa!!! Kolanko pozdrawiam tez!

  8. stefan Says:

    AsHa, córeczka celuje w przesadzaniu, bo ma dom z ogrodem. Ja jestem tylko doniczkowy, ale z tym też jest w lecie sporo pracy: podlewanie, mszyce, ślimaki alpinisty włażące ma pierwsze piętro itp.
    Kolano to ofiara ergometrycznego cyklisty😦 Dobranoc

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: