Chaotyczna Księga Drugiej Strony Snów

by

Mistrz Zhuangzi (369-298 p.n.e), filozof i pisarz, żył w czasach króla Hui z prowincji Liang króla Xuan z prowincji Qi. Najlepiej znany na Zachodzie z jego metafory Sen motyla – „mędrcowi przyśnił się motyl. Po przebudzeniu zaczął się zastanawiać czy motyl przyśnił się jemu czy to motylowi śniło się, że był Zhuangzi” W swej sci-fi powieści „Jesteśmy snem”, Urszula K. Le Guin wzięła oryginalny tytuł swej powieści (The Lathe of Heaven-Obrabiarka Niebios) z aforyzmu w Księdze Zhuangzi (Chuang Tzu) „Zatrzymanie zrozumienia przed tym, co nie może być zrozumiane, jest wysokim osiągnięciem.Ten, kto nie potrafi tego zrobić, będzie zniszczony na obrabiarce niebios.” Lepiej podoba mi się francuski tytuł „L’autre côté du rêve” ( Druga strona snów) Powieść Le Guin zaczyna się od cytatu Zhuangzi. „My z tobą, obaj jesteśmy snem. I ja, kiedy mówię, że jestem snem, snem też jestem. Takie słowa nazywa się paradoksami Jeśli po setkach wieków ma się znaleźć mędrzec umiejący je rozwiązać, to już by to było, jakbyśmy się mieli z nim spotkać w ciągu dnia.” Zhuangzi: II Zainteresowała mnie ta książka (jest po polsku na „chomikuj.pl”), bo moje bóle podkolanowe to obcy sen, który stał się moją jawą. Nie wiem jeszcze jak się z tego wyplątać i dlatego „zatrzymuję się przed tym czego nie potrafię zrozumieć”, bo ta obrabiarka niszczy moje kolano. Przez dłuższy czas słuchałem niemal codziennie opowieści o bolącym lewym kolanie. Czy moje kolano ma uszy? Tak, bo każda komórka w każdej części ciała jest na ciągłym podsłuchu i przekazuje sygnały wielu rodzajów do mózgu. Mózg to komputer wieloprogramowy, ale to nie znaczy, że nie potrafi robić częstych błędów. Komórki reagują na słowa i tutaj kryje się prastara moc hinduskiej mantry, jak i modlitw, młynków modlitewnych i różańca. Może mi pomoże taka mantra: „moje prawe kolano jest zdrowe, nie ma naderwanego mięśnia i nie boli.” Powtarzane prze tłumacza googla w pięciu językach powinno uleczyć nie tylko moje kolano ale ewentualnie wszystkie kolana na kuli ziemskiej. A jobb térd egészséges, nincs kopott izom, és nem fáj. Mon genou droit est sain, il n’y a pas de muscle effiloché, et il ne fait pas de mal. Min høyre kne er sunt, det er ingen frynsete muskel, og det gjør ikke vondt. Moj desno koljeno je zdrava, ne postoje istrošen mišića, i to ne boli. Il mio ginocchio destro è sano, non ci sono muscoli sfilacciata, e non fa male…Ta mantra uzdrowi teraz bolące kolana Węgrów, Francuzów, Norwegów,Chorwatów i Włochów. A jobb terd=prawe kolano, es nem faj=nie boli. Podoba mi się także „frynsete muskel„. Na google translate jest mały głośnik i posłuchałem wymowy tych pięciu mantr.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 5 to “Chaotyczna Księga Drugiej Strony Snów”

  1. signe Says:

    ta książka Ursuli jest jakaś taka opowieściowa, że cały środek zapomniałam, ale Twoja metoda lecznicza na wszystkie kolana ludzkie kuli ziemskiej jest piękna i bardzo hojna:)
    do mantry nie trzeba zrozumienia, można powtarzać w każdym języku, ach, google:)

  2. stefan Says:

    O ile pamiętam, bo czytałem po łebkach, fabuła tej książki to taki dreszczowiec,w którym sny bohatera tworzą coraz gorszą jawę. Mnie interesuje głównie powiązanie neuronów mózgu, komórek ciała, słów i śnienia. To, że google umożliwia głosowe wymawianie mojej mantry jest fascynujące. Niemal czuje się różne energie słów.
    Mon genou jest wciąż żenujące, bo muskuł jest nastroszony😉

  3. signe Says:

    google umożliwia i ja też słucham, ale nastroszony? może to jednak poezja googlowa, czasem tak:)
    dziś rano też nie pamiętam tej ksiażki, ale chyba to o świadomym śnieniu, tzn. nie było tak nazywane,
    może zajrzę w bibliotece,
    a poza tym dzień dobry, tylko jakoś zimno, ale ja mówię dzień dobry cieple:)

  4. stefan Says:

    signe. ddzień dobry, ta mantra wielojęzykowa miała jednak w sobie jakąś nieznaną moc, bo nagle mój modem i telefony pzestały działać o 23 i zmusiły mnie iść spać:(
    A noc miałem niezwykle spokojną i bezbolesną, kolana w ogóle nie czułem.Rano, niestety, moje genou jest znowu nastroszone.Ki czort? W powietrzu jest już jesienny hłut, więc cieple mile widziane:)

  5. signe Says:

    Stefanie, znalazłam swoją notatkę z czytania tej Ursuli, tego „Jesteśmy snem” i umieściłam u siebie, może będzie dla Ciebie tam coś ciekawego:)
    http://opisy.wordpress.com/2012/08/30/jestesmy-snem/

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: