Olimpijska Dusznica

by

W zeszłą sobote i niedzielę oglądałem kilka ekscytujących finałów sportowych igrzysk. Chociaż nie byłem wplątany w niesłychanie emocjonalnie reagujący tłum widzów, to jednak w pewnym sensie, słuchowo i wzrokowo, pływałem w tym wirze emocji. Wczoraj rano obudził mnie atak anginy, pierwszy od kilku lat. Byłem zaskoczony, bo nie mogłem pojąć co mogło wywołać taki atak w moim cichym i bezstresowym żywocie. Dziś zrozumiałem. Prasa doniosła, że zmarl nagle na Stadionie, 49-letni księgowy, entuzjasta sportowy, który wziął dwutygodniowy urlop który zamierzał poświęcić całkowicie oglądaniu Olimpiady. Ani jego matka ani doktorzy nie potrafią zrozumieć co spowodowało u niego nagły zawał serca, bo rzekomo nie miał żadnych kłopotów zdrowotnych. Ja wiem teraz , że zabiła go potężna energia emocjonalna wielotysięcznych tłumów. Mnie udało się umknąć z atakiem dusznicy. Od dziś nie będę nurkował w ten niebezpieczny malstrom dzikiej energii tłumów. Lepiej nie igrać z takim niewidzialnym ogniem.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 6 to “Olimpijska Dusznica”

  1. goldenbrown Says:

    Masz absolutną rację, Stefanie. Energia, która skumulowała się na stadionie potrafi być zabójcza. Kto nie przywykł do nagłych wyrzutów adrenaliny, do gwałtownego wzrostu ciśnienia, temu może zaszkodzić bliskie spotkanie któregoś stopnia z olimpiadą..

  2. signe Says:

    dobrze, że tak zrobisz, widzę, że nie ma żartów
    nie wiedziałam, że od tego się pada, ale energia ta jest wyczuwalna nawet przez komputer,
    oglądacze chyba bardziej narażeni niż zawodnicy, bo tamci przynajmniej coś robią i są wytrenowani,
    energia olimpiady to śnienie, sen taki można odbierać jak koszmar, ale to jest różnie dla każdego, liczy się intensywność, ty to czujesz

  3. stefan Says:

    goldenbrown, innym ciekawym przykładem jest ta 16-letnia Chinka, Ye, która popłynęła z niesamowitą szybkością w ostatnim etapie, bijąc wszelkie rekordy. Teraz znawcy przyznają, że miała jakiś niezwykły przypływ adrenaliny. No, tak, własmej i tej którą wzięła z energii tłumu. Tym razem pada wiele nowych rekordów.Energia jest jakaś inna chyba, bo ja w innych Olimpiadach nigdy jej nie czułem.

  4. stefan Says:

    signe, zdaje mi się, że silniej reagują osoby „sercowe” . O, właśnie, zapomniałem dodać komp, bo to też energia! Na zawodników też to działa, ale różnie; jedni zwyciężają wbrew oczekiwaniom, inni padają i szlochają. Nikt mnie nie przekona, że ta Olimpiada ma tę samą energię jak poprzednie, Jest coś innego i ja to czuję b.silnie. Ciekawe jak to się zakończy.🙂

  5. signe Says:

    nie, na pewno ma inną energię niż poprzednie, jest w ogóle nad światem inna energia i nie ma ona za grosz spokoju, coś jak teleportacja czegos skądś, to wszystko nie tak, ale nie umiem wyrazić tej dziwności

  6. stefan Says:

    signe, jest mnóstwo dziwnych wypadków – zawodnik łamie tyczke przy skoku, inny przewraca się w skoku przez płotki…Ufoludki przesłały powiadomienie, że są w swoich statkach niewidzialni nad stadionem i obserwują. Może ujawnią się na zakończenie igrzysk co wcale by mnie nie zdziwiło.😮

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: