Sroka Wróżbiarka Skrzeczy Widunowi

by

Nikt mnie nie przekona, że czarne jest czarne albo białe jest białe. Rano otworzyłem okno na ogród i zobaczyłem czarno-białą srokę. Wiem, że mnie dostrzegła, ale uznała że głowa wystająca w otworze muru nie jest groźna i dalej biegała po płytach kamiennych przed komórkami, łapiąc w podskokach jakieś niewidoczne owady albo promyki słońca. Sroka w Uroczysku jest uważana za wróżbiarkę. Te czarnobiałe ptaszyska lubią polowaś gromadnie i wróżby angielskie to wyliczanka srok (magpie) w popularnym wierszyku:
Jedna na smutek
Dwie na radość
Trzy to dziewczynka
Cztery chłopaczek
Pięć na srebro
Sześć na złoto,
Siedem na sekret nie do powiedzenia
Osiem to życzenie
Dziewięć pocałunek
Dziesięć to ten ptak, na którego czekasz.
No, mówi się trudno – tylko jedna sroka czyli łacińska pica pica za oknem wywróżyła smutny tydzień. Kliknąłem ją w dziwnej pozie, pochyloną do tyłu i podpartą ogonem. Szukała czegoś na niebie albo przesyłała jakieś srocze sygnały, które gwizdnęły mi w uchu i poleciały w niebyt.Ta urocza piosenka czeskiej mamy z synkiem polepszyła mi humor – jutro zaśpiewam Včera neděle byla.  

Reklamy

Tagi: ,

Komentarzy 12 to “Sroka Wróżbiarka Skrzeczy Widunowi”

  1. signe Says:

    tak się mówi na sroki? one zawsze po jednej, wydaje mi się…
    muszę się przyjrzeć, ale chyba zawsze po jednej wlatują na barierkę i skrzeczą, i na trawnikach … ciekawe!!!
    ta na zdjęciu jest chyba mała, te nasze są o wiele większe od gołębi i strach bierze na widok takiej lecącej kury, dinozarłki, no nie wiem…
    wyliczankę zabieram, dziękuję bardzo:)
    i piosenkę w uszach
    dobranoc)

  2. stefan Says:

    signe, na Wzgórzu widziałem raz ośmio-srokowy gang, ale w dużych miastach one lubią też wędrować samotnie albo parami. To bardzo intrygujące ptaki, mają wspaniałą inteligencje, są telepatyczne, zbierają wszystko co się świeci i zanoszą do gniazda na szczegółowe badania, a potem wyrzucają – nawet złoto. Większe niż gołębie?? to chyba jakaś stołeczna odmiana;) Ta piosenka jest melodyjnie przyczepna, to prawda. vczere nedela byla. Dobrej nocy 🙂

  3. signe Says:

    dzień dobry, wciąż przyczepiona. sroki jeszcze nie było. ona mi może zabrać świecidła, ale do domu nie wchodzi, gołębie wchodziły dopóki coś się z nimi nie stało, w ciągu zimy 2009/2010 . na wiosnę zostały resztki, nie ma gruchotania, nie rozumiem tego,
    dzięki za przesyłkę z widokami, odpiszę potem (może nawet dużo potem…)
    dobrego dnia!!!!!!

  4. stefan Says:

    signe, szaroburo i zimno, ale dzień dobry. Vczera to dobra przyczepa na sen. Jak kołysanka po czesku. Sroki są dyskretne, gołębie zniknęły bo ich nie karmiłaś i obraziły się pewnie. Miej się dobrze w dzień upałów i burz. Przynajmniej coś się dzieje 🙂

  5. signe Says:

    tak, działo się, aż nie miałam internetu, dopiero jest!
    burze i wichry duże, chociaż krótkie, a potem internet powalony, więc dobranoc:)

  6. stefan Says:

    signe, w trakcie odpisywania jakiś chochlik zablokował mnie całkowcie i dopiero teraz udało mi się odblokować. To chyba te burzowe błyskawice ukryłaś w komencie i się rozładowały w Uroczysku. No, ale zachciało się wam łupałów 30 stopni to zbieracie burzliwe rzniwo. Poniedziałkowe dobranoc. :)*

  7. signe Says:

    dopiero zaglądam, z ulga widzę internet, kiedy o 7.15 rano wychodziłam z domu był upał, a teraz już nie ma:)
    zanosi się chyba
    jak to byłeś zablokowany? co to za jakiś poniedziałek figlarny?
    dzień dobry:)

  8. stefan Says:

    signe, dzień dobry:) widzę burzliwe prognozy i karmazynowe upały, a u nas wciąż atlantyckie powiewy i chłody. W trakcie pisania wczorajszej odpowiedzi klawiatura zemdlała i przestała drukować literki. Nie wiem co to było i wolę się nie dowiadywać. Upał o 7.30 to tropik. Chroń się 🙂

  9. dr_ewa999 Says:

    Do mnie dzis przyleciała jedna :((

  10. stefan Says:

    dr_ewa: nie martw się, bo ta druga chowała się w krzakach 🙂 Do mnie dziś rano przyleciały dwie, a później mieliśmy dwie burze z piorunami i ulewę. Dwie=uciecha?? Kłamczuchy 🙂

  11. dr_ewa999 Says:

    Ja dziś nie na temat..

    Czytam n-ty raz Twoje wiersze i dochodzę do wniosku,że masz kobiecą duszę Stefanie ;)))

  12. stefan Says:

    dr_ewa: oczywiście!:) inaczej nigdy bym nie mógł pisać poezji Ale są też „poeci” z męską duszą, tyle że oni piszą prozą. Też ich znasz. Jesteś moją przyjazną duszą w sferze PR :-)**

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: