398. Majowo-Słodlin Cudowny

by

Egzotyczny gość z Chin, Japonii albo Kalifornii, który zadomowił się nawet w moim bliskim sąsiedztwie, gdzie ozdabia schody wejściowe do domu bogatych mieszkańców. Kwitnie przez cały maj i jest znany ze swoich lewo- lub prawoskrętnych pędów, które są tak ciężkie w masie, że potrafią zwalić słabe płoty, drzewa i budynki. Ze słodnikiem nie ma żartów. W moim oryginalnym wpisie pomyliłem słodnik z buganwilą czyli kącicierniem, dopóki
mal, moja botaniczna mentorka, nie poprawiła w porę mojej  pomyłki w komentarzu. Te kwiaty to oczywiście Wisteria, znana także jako glicynia chińska (albo japońska), chociaż mnie się najlepiej podoba polska nazwa słodnik cudowny – jedna z odmian, ale nie mogę gwarantować, że to jest ten odmieniec na moim zdjęciu. Zaintrygowała mnie o Fuji Musume, Dziewczyna Wisteria,  słynny klasyczny taniec teatru Kabuki, który powstał na tle popularnych ludowych malowideł  pod tym tytułem z miasta Otsu nad jez.Biwa, które sprzedawnano jako pamiątki. Fuji znaczy słodnik/wisteria, a musume to młoda dziewczyna. Możliwe, że słynny wulkan japoński Fuji też wziął swoją nazwę od wisterii, której kwiaty płyną jak piękna lawa fioletowych płomieni

ozdoba na schodach

ozdoba na schodach

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 to “398. Majowo-Słodlin Cudowny”

  1. tani1 Says:

    Laboga! Ja to widziałam i u nas, w Polszcze. Nooo… niezły pnącz. Jest co oglądać.

  2. stefan Says:

    tani1: Ten dom stoi na ul. Wzgórza Pierwiosnków, gdzie mieszkają bogaci ludzie. Jak poznać bogatych? No, popatrz w te okna po lewej stronie na dolnym zdjęciu. Widzisz białe obłoczki dzisiejsze? No, okna w takich domach są myte co tydzień, więc niebo się w nich odbija. U nas trzeba czekać na deszcz bo to tańsze niż zmywacze okien hehe

  3. mal Says:

    To jest glicynia chińska/słodlin chiński, po łacinie Wisteria sinensis.
    Moja australijska przyjaciółka mówi na to „łisteria”. Pnącze o rocznym przyroście do 3 m, wymaga końskiej siły i takichż podpór, by nie pokonała, domu przy którym rośnie🙂
    Ale kwiaty ma urzekające.

  4. stefan Says:

    Oj, Małgosiu, i co ja mam teraz z tym fantem zrobić?! Kompromitacja botaniczna, ale to już nie pierwszy raz zdarzyło mi się pomylic te dwa fioletowe cuda. Oczywiście, że Ty masz rację, a ja mam kłopot bo mi się tak ten tytuł podoba, że chyba go zostawię, ale zmienię treść😉😦

  5. mal Says:

    Niech Bóg broni, byś miał coś zmieniać/wyrzucać!
    Kącicierń czyli cierń w kącie, ukłuł, spłoszył i pomieszał. Ot bestyjka!

  6. stefan Says:

    mal:należy Ci się uścisk za poprawkę i tekst już zmieniony a nawet osłodził mi botaniczną pomyłkę dzięki znalezieniu Fuji-wisterii dziewczęcej w wykonaniu Kabuki.🙂

  7. tani1 Says:

    Ja też czekam na deszcz…😉
    A wisterie sobie kupiłam, tylko nie wiem kiedy mi taka piekna wyrosnie. Pewnie za parę lat. Na razie urzadziłyśmy z mamą nasz niewielki ogródek i mama myśli teraz o roślinkach, nie o tym, co ją zeżera. Mamy ostrokrzew, porzeczki i agrest na patykach, male rododendrony, żonkile, tulipany, lawendę i jodełkę koreańska i niekwitnącą jeszcze, ale zawsze magnolię i dwie hortensje i maciejka rośnie… W zeszłym tygodniu posadziłyśmy też dwa niewielkie klony palmowe i hakuro nishiki, bo nie dostałyśmy sakury. I więcej już nic się nie zmieści… a jeszcze wśród tego wszystkiego musi być miejsce na fotel dla mamy.😉 Macham.

  8. stefan Says:

    tani1: NIEWIELKI??? z tym wszystkim co rośnie to mi wygląda bardziej na londyński Park Regenta niz na niewielki ogródeczek.
    Wisteria zakwitnie + jakieś rady na to sł w angielskiej wiki Cheeriebye🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: