469. Petunie, Córki Ogrodnika Widuna

By stefan

petunie-b 03 July 09 002Moje trzy córki Petunie  stoją na parapecie okna w komputerowej części Uroczyska i stroją się w różne odcienie fioletu. Uwielbiam ten kolor, bo jego wibracje pomagają mi w zwalczaniu ujemnych, nisko-wibracyjnych przybłęd z tej prymitywnej dżungli zwanej internetem.  Nie myślcie, że blogować można bezkarnie. Nie mam na myśli wirusów, trolli czy spamów. Każdy blog to pole energetyczne dostępne dla każdego kto znajdzie na webie jego ślad w postaci jakiegoś słowa. Nie mam nad tymi włóczęgami webowymi żadnej kontroli, ale staram się nie zdradzać im wszystkich ścieżek do Uroczyska. Unikam negatywnych wpisów, ubolewań nad sobą samym i kryję się za drzewami, kwiatami, muzyką i pląsaniem po semantycznych łanach. Ale nawet te obronne metody nie zawsze są skuteczne. Jakiś skrzat się wkradł na wpis o kciukach, paliczkach i moją prawą rękę unieruchomił w parę godzin później drobny wypadek i nadwyrężone ścięgno nadgarstka tuż przy kciuku. Nie jestem sprawny lewostronnie, więc mam kłopoty. Prócz nich mam niezawodny krem arniki i homeopatyczne pigułki. A na odwrócenie złych uroków są Petunie i muzyka z filmu z petuniami (La Hija del Jardinero córka Ogrodnika) i głupawa piosenka Elvisa o Petunii. także córce ogrodnika. Pewnie ta piosenka i film mają jakieś powiązania, ale nie chce mi się szukać. Buenas noches.

Odpowiedzi: 11 do “469. Petunie, Córki Ogrodnika Widuna”

  1. tani1 mówi:

    Kochany Widunie, Rusałka wysyła czary na sprawność. Mogą nie podziałać od razu (bo to daleko), ale ma nadzieję, że wiatry nad lądami i morzami ich nie rozwieją i łapa znowu będzie sprawna.
    A propos… sprawności – niebrzydka szparówka… chłopie w tym photoshopie :)

  2. stefan mówi:

    tani1: Rusałka-znachorka?? chyba jestem niedouczony, bo w mojej mitologii ich głównym, jedynym prawie zadaniem jest uwodzenie zabłąkanych starszych panów lub młodzików. :-o
    Czary na sprawność…hmm, nadgarstka czy przegubu? Ok, ok darowanym czarom nie zagląda się w wodorosty..dzięki, Podstolino, zatrudniająca Rusalki. Co to jest psotoszop? :-o
    dobranocki ;-)

  3. nyema mówi:

    dzieńdobry:) i co z nadgrastkiem? na pewno się zrasta i piękny dzień też chyba widzisz zza tych petunijek, czy tak?
    mógłbyś dziś odpisywać na komenty samymi monosylabami, nie męczyć paliczków:)
    Elvis śmieszny

  4. stefan mówi:

    nyema:dobry dzień, ale już jest chłodne 24C. Nadgrastek jeszcze spuchnięty, ale już mniej bolesny. Krem arniki jest cudownym lekiem. Czy one są petunijki czy petuniczki? niebo bez chmur ale czy na długo? obaczym…:)

  5. tani1 mówi:

    Stefanku (to taka męska ciasteczkowa odmiana stefanki), a w ogóle tak a propos, że na niektórych facetów mówi się obecnie “ciacho”. Więc posłuchaj, ty moje “ciacho intelektualne”. Jam jest Rusałka Bagienna – a te, jakbyś nie wiedział, nie zajmują się z reguły uwodzeniem ani zbłąkanych starszych panów, ani młodzików. Błędne ogniki, to nie tzw. “kurwiki” w ich oczkach oszlamionych. :) .
    Ale jak się trafi jaki interesujący egzemplarz, to Rusałki i owszem, włosy błotem oblepione przylizują, wpinają w nie grążel żółty lub grzybień biały, patrzą w kałużę, a jeśli wydają się sobie jeszcze nawet-nawet… to stają przed obiektem i…
    A, zresztą, odsyłam, do ostatniego rusałkowego odsyłacza – choćby.
    Ponadto naturalnie, Rusałki Bagienne, wykonują wiele bardzo zwykłych prac w tzw. swoim obejściu i są uczone kilku praktycznych zaklęć na dolegliwości duchowe i cielesne, przez Wiedźmy, z którymi się często zadają. Zwykle wyczytuje się je w tzw. Xiendze.
    Zaklęcie dla Ciebie eee… zaraz, zaraz (ech, zaraza) …
    Gdzie to było? A! To wydało mi się najodpowiedniejsze:

    Niech zaklecie to (mój luby) wnet uleczy Twe przeguby,
    Niech się warzą ziela pęki, na Twe bóle i obrzęki.
    Niech niedowład idzie precz! Mnie to nie pomogło, lecz
    wiare miej, bo Ci być może, nie zaszkodzi a pomoże…?
    Moc krwawnika i lubczyku, wnet wyleczy cię, chłopczyku.
    (Przepraszam, za tego chłopczyka, ale tak stało w Xiendze!)

  6. stefan mówi:

    taniusiu, wszyćko zniosę w pokorze ducha – prócz “Stefanka”. Nie pasuje do mnie ani do mojego wieku, więc proszę zmień na Stefana, Stefka byle nie Stefanka bo mam uraz na punkcie tego zdrobnienia. Zaklęcie bardzo ładne, ale to dla chłopczyków i ciachowych, więc jakoś chyba nie pasuje. Na takie urazy to arniki, nie krwawniki i lubczyki…coś ta Rusałka Bagienna pachnie mi jak Badzin Jazin bardziej niż znachorka hehe Spij smacznie :-)

  7. tani1 mówi:

    Naturalnie, naturalnie. Bardzo przepraszam.

  8. stefan mówi:

    tani1: dziękuję, dziękuję…ten “stefanek” trafił na bolesny nadgarstek, co podziałało gorzej niż może byłoby w innych okolicznościach.

  9. tani1 mówi:

    Jeszcze raz, przepraszam. Jestem jeszcze dość młoda, płocha i w gruncie rzeczy… no wiesz… Nie celowo. Я, уважаемый друг мой, только просто так… по глупости. Порой про Ваш возрост и про почтение забываю, но кода просыпаюсь, прозреваю.

  10. stefan mówi:

    tani1. Napisałem odpowiedź-modem skasowal. Daję sobie spokój z pisaniem, bo jakaś zła passa nad Uroczyskiem. Po ruskim jazykie nie panimaju. Do swidanja, Tania ;)

  11. tani1 mówi:

    Do widzenia? Do przeczytania.

Dodaj komentarz