110. Tajemnice Domowego Recyklingu

By stefan

Jestem ekolologicznie czysty jak bezchmurny błękit nieba. Recykluję w moim entuzjaźmie co się da, a jak się nie da to też mam sposoby na ponowne zużytkowanie odpadów codzienności. Czerstwy chleb leci okruchowo na parapet okna ogrodowego, gdzie głodne gołębie przetwarzaje go na guano, które recykluję jako nawóz dla kwiatów na balkonie. Woda z kąpieli służy do podlewania tychże. Zużyte mydła za małe do mycia zbieram na przetopienie w tyglu i twórcze odtworzenie w duże mydło.  Stępione żyletki mają wiele praktycznych zastosowań kosmetycznych jak np łatwiejsze obcinanie paznokci prawej ręki, czego nożyczki nie potrafią zrobić. Na chodnikach ulicy znajduję elastyczne gumki, porzucone przez listonoszy, które mają liczne zastosowania w mojej skrzętnej gospodarce przetwórczej. Ale moim ulubionym odzyskiem są koperty i masa makulatury od stu natrętnych reklamiarzy i reszty użytkowników poczty ślimaczej. Koperty rozcinam tępą żyletką, większe arkusze tnę na kartki moich brudnopisów, notesików, zapisków, listy zakupów i różnorakich jętkowych jednodniówek. Na koniec – polityczna ciekawostka w postaci znaleziska w sferze recyklingu, która dotyczy mało znanej i nieco tajemniczej działalności  Kaczorów jako producentów papieru toaletowego. PS. Moje bolesne i strzaskane żebro nie nadaje się nawet na recykling, chociaż kto wie…˜K˜

Tagi: , , , , , , ,

Odpowiedzi: 4 do “110. Tajemnice Domowego Recyklingu”

  1. mal mówi:

    Od pewnego czasu nawet recykling popadł w niełaskę. Wszystko to spowodowane zostało skrzętnym wyliczaniem ile to energii należy wytworzyć, by przetworzyć śmieci.
    Nie wiem komu to ma służyć, ale moim zdaniem powinno być kierowane do producentów wszelkich opakowań.
    Zamiast urządzać akcje sprzątania świata można spróbować akcji powszechnych “zakupów bez opakowania”. Opakowanie zostawiamy w sklepie, a ten niech się martwi co z tym począć :-)

  2. stefan mówi:

    mal: no, chyba jednak nie wszystkie produkty da się zakupic bez opakowania? ;-) Ale recycling sprawia, że pojawiają się ciągle nowe “ulepszenia” pakowań, bo to duże zyski dla producentów.Masz rację, że mądry recykling powinien zacząć się od producentów śmieci. :-)

  3. mal mówi:

    Nie wiem jak to jest w UK, ale tutaj większość sypkich produktów spożywczych pakowana jest w papierowe torby. To pół biedy, nie zaśmieca i można bezpiecznie spalić. Wściekłość mnie ogarnia gdy widzę podwójne opakowania: najpierw jakaś folia/celofan, a potem pudełko. Po co? Żeby było kolorowo? Często pudełko nie jest kartonowe lecz metalowe.
    Właśnie te podwójne miałam na myśli jako zbędne śmiecie.

  4. stefan mówi:

    mal: sypkie produkty są zapakowane w różnego rodzaju plastyki także owoce i niektóre jarzyny. Tutaj można nawet dawać na recykling odpadki z jarzyn, które przerabiane są na kompost.Podwójne opakowania to reklamiarstwo. Każdy chce coś zarobić, a durny konsument płaci.

Napisz odpowiedź