„Niewiasta niech się uczy w milczeniu ze wszelkim poddaństwem. Bo niewieście nie
pozwalam uczyć, ani władzy mieć nad mężem ale by była w milczeniu.
św. Paweł, List Tymot.I
„Z kobietami trzeba twardo
A nie cackać się z pulardą”
Boy-Żeleński: Stefania
Zajadły anty-feminista z tego Pawełka, nie ma co gadać. To on był właśnie głównym autorytetem dla pierwszych tłumaczy Biblii, zgorzkniałych starych kawalerów, którzy nie zastanawiali się nad znaczeniem takiego słowa jak „pomoc”(2:18 Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc..) Ten cytat jest z Biblii Tysiąclecia (1997), gdzie tłumacze wciąż trzymają się uporczywie tego samego słowa, którego użył ks. Wujek w 1599. O jakiej “odpowiedniej pomocy” mówi tutaj Jehowa Elohimów? Hebrajskie słowo „ezer –OZR” pojawia się w Biblii kilkanaście razy, głównie w znaczeniu obrony, odsieczy, poparcia, orędownictwa ze strony Boga. Rudzielec był bezradny bez swej orędowniczki, ukrytej w jego ciele androgina. Uwalniając drugą połowę glinolepa, JE w pewnym sensie, powziął nieuniknione ryzyko, osłabiając jednolitość androgina i dając władzę w ręce nieobliczalnej kobiety. Adam był nałogowym słoworobem, więc gdy tylko ujrzał swoją drugą połowę, nazwał ją –wedle tłumaczy wciąż urzeczonych „żebrem” – „kością mojej kości” i „ciałem mego ciała”. Hebrajskie słowo „OtzM” może oznaczać albo „kość” albo „moc, potęgę”, a „BSR” – oprócz ciała ma wiele metaforycznych zastosowań włącznie z eufemistycznym określeniem męskich genitalii (Ks.R.17:11) W moim nieśmiałym tłumaczeniu to zdanie powinno brzmieć: „ta dopiero jest moją podwojoną siłą i moim drugim narzędziem rozrodczym”. I wreszcie ostatnie zdanie w tym wierszu, które powaliło na obie łopatki większość tłumaczy, bo chodzi tutaj o grę półsłówek, która nie jest przetłumaczalna na polski. Adam powiedział w/g ks.Wujka „ta będzie się zwała mężyną, bo z męża została wzięta”, co później poprawiono na „mężatkę”, ograniczając nieco pojęcie „kobiety”. W hebrajskim „mężczyzna-isz, kobieta- isza”, po łacinie „vir –virago”, ale virago to raczej męski typ kobiety, baba-herod i taką może była pierwsza kobieta, kto wie? Anglicy nie mieli z tym problemu: „man – wo/man” co można przełożyć luźno na „chłop i chłopczyca” (virago). W ostateczności możemy sparafrazować: “ta będzie się zwała Damą bo z Adama była wzięta.” &J&
Tagi: Antyfeminista św. Paweł, chłop, chłopczyca, ciało, kość-moc, pomocnica czy orędowniczka, virago
21 lipiec 2008 o 17:32
Dama na pewno jest wzięta z Adama, Twoje tłomaczenia, Stefanie, egzorcyzmuje te wszystkie, jakie dotąd mnie narażały…
piękne
21 lipiec 2008 o 21:15
Istotnie św. Paweł był typowym szowinista męskim…i niesiety miał duzy wpływ na to jaką pozycję w Kościele Katolickim ” przyznano” kobiecie. W zasadzie po dzień dzisiejszy nic się w tej kwestii nie zmienilo.
21 lipiec 2008 o 21:46
signe: Pierwsza Dama od Adama, wiadomo. Ja zaczynam się już czuć jak Luther albo inny heretyk i oczekują ekskomunikacji lada moment. Na szczęście, stos mnie ominie, mam nadzieję.
dr_ewa: niektóre listy Pawła są tak pełne nienawiści do kobiet, że przypominają najgorsze wybryki talibanów. Opozycja do kobiet kapłanek to typowy odruch Pawłowy
Ciekawe, czy jego nauki kiedykolwiek zostaną usunięte z ksiąg NT.
22 lipiec 2008 o 18:04
Nie sądzę, KK jest zbyt skostniałą instytucją by można było oczekiwać zmian.Szkoda, że same kobiety nie dostrzegaja tego, nie buntują się i nieświadomie się TEMU podporządkowują…..
22 lipiec 2008 o 20:18
Duża nadzieja jest w niektórych kościołach protestanckich, gdzie istnieje o wiele większa swoboda interpretacji Biblii. Niestety, nie w Ameryce gdzie fundamentalizm jest nawet bardziej zacofany niż u nas. No, i reszta nadziei jest właśnie w kobietach, które w ten czy inny sposób muszą jakoś wedrzeć się w ten stęchły patriarchalizm KK. Jeśli Watykan boi się tknąć Rydzyka, to wskazuje najlepiej na jego tchórzostwo. Ja liczę na Herezję Matki Ewy.:-)
22 lipiec 2008 o 22:54
@Dr_Ewa999: “niestety miał duzy wpływ”? Odnoszę wrażenie, że to on jest autorem olbrzymiej części tego, co dołożono do Tory, począwszy od rozwinięcia CV jednego z licznych w tamtych stronach młodych proroków…
@Stefan: imponujące te hebrajskie wycieczki. To powiedz mi tylko czy coś, co kiedyś chyba Sandauer wypisywał (chyba tylko Genesis), to było uczciwe wgłębianie się w język czy raczej człowiek bawił się pomysłami?
23 lipiec 2008 o 8:44
@andsol: najnowsze badania biblijne, o ile mi wiadomo, wskazują, że listy Pawła nie są jego autorstwa. Kto je pisał, nie wiadomo. Pewnie jacyś męscy szowiniści owych czasów.
Moje źródła w tych hebrajskich wycieczkach są wyłącznie w angielskim. O Sandaurze usłyszałem po raz pierwszy w twojej wzmiance, zajrzałem do googla, ale tam jest raczej mało na temat jego książki. Znam kabałę lubelskich cadyków (Luria), ale też w tłumaczeniu angielskim. Mimo, że ubieram te ‘wycieczki’ we własne dodatki, to jednak wątpliwości co do tendencyjnych tłumaczeń istnieją od setek lat, a dziś są poparte wieloma dowodami z pola lingwistyki itp.
23 lipiec 2008 o 16:17
Szkoda, wielka szkoda,ze nikt nie dostrzega tego problemu ( poza rzecz jasna byłą minister Magdaleną Środą swego czasu- aż dziwne,ze wzorem Ewy Kopacz nie została ekskomunikowana) .
Zmiany wcześniej czy pózniej muszą nastapic, bo powołań kapańskich ( męskich) jest mało więc trzeba będzie dopuscic kobiety do pełnienia funkcji ” kierowniczych” w KK… ..he he…
23 lipiec 2008 o 16:52
Moim skrytym marzeniem jest dożyć do tego dnia, kiedy kolegium kardynałek wybierze Papieżycę i nareszcie będziemy mieli jakiś porządek w tym beznadziejnym męskim bałaganie zwanym Waty kanem czyli puszką pełna waty.
24 lipiec 2008 o 17:56
Chwileńkę, Stefanie, przecież Ty się (przepraszam za wyrażenie) własnoręcznie nauczyłeś hebrajskiego? Czy brak Ci jeszcze aramejskiego?
29 lipiec 2008 o 20:40
piękne wizje roztaczasz Antrimie….
a jak juz będzie tak pieknie to jak będziemy nazywac pania kardynał: kardynałką ?
29 lipiec 2008 o 21:27
@andsol: aramejski nie różni się tak wiele od hebrajskiego i alfabet jest ten sam. Poza tym moje liczne stare słowniki często podają w nawiasach aramejski odpowiednik) Wybacz, że reaguję późno, ale wordpress nie powiadomił mnie o tym komentarzyku.
dr_ewa: jak będziemy nazywać męża pani kardynał- to dopiero problem. Kobieta kardynał już ma żeńską nazwź – Eminencja