Są takie momenty, że pisanie na jakikolwiek inny temat w obliczu nagłej śmierci światłego, mądrego i zasłużonego człowieka, byłoby nietaktem. Współczuję duchowi Bronisława Geremka, że musi słuchać tych niezdarnych, żenujących panegiryków od ludzi, którzy nie powinni się odzywać w takich momentach, bo jedynym sposobem uczczenia pamięci takiego człowieka jest tradycyjne trzy minuty głębokiej, nie zakłóconej bełkotem ciszy.
Tagi: Prof.Bronisław Geremek
14 lipiec 2008 o 6:49
…
14 lipiec 2008 o 8:22
nie wiedziałam…
14 lipiec 2008 o 9:28
@defendo: czy jednak kropka=1 sekunda? chyba tak, bo wstawienie 120 kropek……………
@Basia: wczoraj był w Polsce Dzień Burzy i Gniewu. Aż dziwnie się robi na samą myśl.
14 lipiec 2008 o 11:47
Wiesz, jakoś mi straszno – w kraju panuje parszywy zwyczaj plucia na ludzi za życia – i to nie jest czepianie się ich przekonań, poglądów czy dokonań, ale np. pochodzenia, preferencji seksualnych itd. – oraz gloryfikowania po śmierci. I to z tyloma zastrzeżeniami, że oszaleć można(vide sprzeciwy wobec nadaniu podstawówce imienia Brzechwy)…
14 lipiec 2008 o 13:26
Wciąż pałętają się po kraju karłowate trolle, ale ich czas już mija. Oni o tym wiedzą i dlatego opluwają się z bezsilnej złości.
Zmiany, które są nieuniknione, dzieją się na skalę globalną, więc nie ominą Polski. Bliższy kontakt z Europą pomaga, bo nieco poszerza nasze horyzonty myślenia. To właśnie co mnie tak oburzyło wczoraj, to była ta gloryfikacja wielkiego Polaka półgębkiem, z wieloma zastrzeżeniami i nutą fałszu, co jest cechą skarłowacienia. Brzechwa!? ale sprzeciwu przeciw innym wzorcom jakoś nie słychać.