29. Obroty, Przewroty i Rewolucje

By stefan

W jednym z nielicznych blogów wartych czytania, Defendo zapytała ostatnio „Gdzie podziali się rewolucjoniści?dając kilka przykładów zaniku zarówno przywódców jak i rebelianckich, buntowniczych grup społecznych. Rewolucja ma dziś kilka znaczeń, ale to najczęściej używane odnosi się do gwałtownego i często krwawego obalenia istniejącego ustroju – np rewolucja francuska czy rosyjska. Taka definicja pomija bezkrwawe, inne rewolucje, które są o wiele ciekawsze od zabijania tysięcy ludzi, ale które zawsze powodują roztrzaskiwanie starych butelek-garnków , bo świadomość ludzka fermentuje co pewien czas i trzeba ją przelać w nowe formy, które potrafią przemienić ją w nowe wino emocjonalne, umysłowe lub zmysłowe. Kopernikowska książczyna „De revolutionibus orbium coelestium” spowodowała rewolucję nie tylko w nauce, filozofii i religii (ta ostatnia wolała gnić w starej butli przez  350 lat, zanim przyznała, że geocentryzm nie jest herezją) ale także w naszym postrzeganiu świata. Nasze mieszkanie przestało być płaską skorupą opartą o grzbiety czterech słoni i ludzkość ocknęła się nagle w innej świadomości. Solidna ziemia ruszyła w obłędnie szybką podróż wokół pozornie nieruchomego słońca (bo ono też wiruje), a jej mieszkańcy nie mieli innego wyboru jak szybować razem z nią. Ta rewolucja trwała przez wiele lat i początkowo rozumiała jej znaczenie tylko niewielka garstka uczonych. Ale pojęcie czasu, rytm życia, emocje i postrzeganie świata też musiało się zmienić globalnie i radykalnie, nawet jeśli tylko instynktownie i podświadomie. Takie rewolucje właśnie wybuchają co jakiś czas i tak jak w czasach po-kopernikowskich, mało kto je świadomie zauważa. Jak zmieniły naszą wewnętrzną i zewnętrzną percepcję odkrycia nowych kontynentów, rewolucja przemysłowa, kino, fotografia, radio, telewizja, komputer,  internet  i nawet eksplozja blogowania. Taka wyliczanka to zaledwie parę ziarenek w ogromie ciągłych przemian rewolucyjnych. Każdego dnia budzę się z poczuciem nadchodzącej rewolucji w mojej malutkiej orbicie, bo istota ludzka nie potrafi żyć bez zmian, bez obrotów, wywrotów i przewrotnego przelewania fermentującego życia do nowych butelek. Ten nowy blog to też moja mini-rewolucja. Kopernik napisał takie ostrzeżenie na wstępie swej książki: „Nikt kto nie zna geometrii nie powinien otwierać tej książki”. Ja zadowolę się tylko krótką poradą: „Osoba, której IQ jest poniżej 180, naraża się na całkowite i długotrwałe oszołomienie spowodowane czytaniem tego bloga”. [Ja

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz