Często miewam dziwne sny które, na pozór, nie mają żadnego związku z wydarzeniami w moim codziennym życiu. Zeszłej nocy natknąłem się we śnie na siedmiu wysokich mężczyzn, których twarze nie zostawiły żadnego śladu w mojej pamięci. Ich imponujący wzrost i dziwne zachowanie musiało jednak zrobić na mnie silne wrażenie. Jeden z nich leżał w wannie, pokryty grubą warstwą lodu. Tak musi być, wyjaśnili jego towarzysze, bo inaczej nie mógłby przeżyć. Ich pytania wskazywały, że szukali kogoś, kto był odpowiedzialny za napaść na tego człowieka w lodzie.
Z ciekawości wstukałem w wyszukiwarkę frazę „ człowiek w lodzie” (man in ice) i od tego momentu mój sen zaczął materializować się w misternej Pajęczynie Webowej. Człowiek w Lodzie to tzw „Ötzi”, doskonale zachowana mumia człowieka z epoki Miedzi. Lodowiec, na którym umarł, był sprawniejszy niż egipskie piramidy, bo zamroził nie tylko jego ciało, ale także jego ubiór i ekwipunek, co pozwoliło odtworzyć życie tego 5,300-letniego Starca Gór Tyrolu w niesamowicie dokładnych szczegółach (polska wersja). Co to ma wspólnego z moim snem – poza tym, że pojawił się w nim człowiek zamrożony w lodzie? We śnie występowało siedmiu wysokich mężczyzn, którzy dopytywali się o kogoś podejrzanego przez nich o konieczność zamrożenia ich towarzysza. Archeolodzy znaleźli w plecach Ötzi’ego krzemienny grot, który prawdopodobnie był przyczyną jego śmierci. Ötzi zginął w walce z kilkoma napastnikami.O tym parę lat temu pisała nawet Gazeta.
Najbardziej zaciekawiła mnie angielska strona, gdzie jest mowa o „klątwie Człowieka z Lodowca”, która rzekomo spowodowała śmierć siedmiu osób, związanych z Ötzi’m, włącznie z Helmutem Simonem, niemieckim turystą, który znalazł szczątki człowieka lodu. Simon spadł w przepaść podczas wycieczki w okolice, gdzie znalazł Ötzi’ego. Czy mój sen dopowiedział mi resztę tej historii? Zabójcy Człowieka w Lodzie, zmuszeni prawem Karmy, powrócili aby znaleźć ciało ich ofiary, spełnili to czego domagał się od nich – odtworzenia jego życia dla dobra wiedzy – i odeszli w niebyt. Wydaje mi się, że Google to taki niesamowity Sennik Webowy, w którym można nawet odczytać znaczenie naszych enigmatycznych snów.PS. Nie wiem czy data znalezienia Ötzi’ego ma jakieś znaczenie, ale na moje oko wygląda intrygująco – 19.9.1991! zJ&
Tagi: Czwarty wymiar, człowiek z lodu, Karma, Sennik webowy, Sny
14 czerwiec 2008 o 21:38
Całkiem niedawno czytałam coś nowego o człowieku z lodu. Przeszukałam nawet GW, bo to było na pewno tam, ale nic – pustka!
W każdym razie chodziło w tej informacji o to, że zagadka śmierci została rozwiązana przez Austriaków. Podobno zginął nie od strzały, ale szczegółów nie pamiętam już dokładnie. Czytałam po łebkach, jak zwykle
15 czerwiec 2008 o 9:06
mal: Jest wiele teorii co do jego śmierci, ale ustalono już badaniami naukowymi, że zginął bo grot strzały rozerwał arterię szyi i biedny Oetzi zmarł szybko w gwałtownym krwotoku, którego ślady znaleziono nawet w jego sercu. To był pewnie szaman, bo znaleziono także na jego ciele tatuaż na wielu miejscach akupunktury. Intrygująca historia sprzed 5,300 lat.:)
16 czerwiec 2008 o 20:09
och, dziękuję Ci za list odspamowujący, ale i tak się boję, że znowu zostanę zespanowana!!!
w każdym razie google to sennik na pewno, z tym, że wersja jungowska nie freudowska, rózni się to sposobem zbierania skojarzonych spraw…
to rozległy supersen!!!
ja pomyślałam oczywiście o siedmiu śpiących rycerzach, którzy się odmrożą, gdy nadejdzie czas, gdy zadzwoni budzik albo coś innego się stanie…
pozdrowienia:)
do maszyny selekcjonującej: nie jestem spamem, spróbuj się chwilę zastanowić
16 czerwiec 2008 o 20:44
Akismet podziękował za odspamowanie i przyrzekł zbadać tę pomyłkę, aby jej ponownie nie popełnić. Synchronizacja (idea którą Jung badał zbyt krótko) udaje się w sieci, gdzie idealnie wszystko jet w jakiś sposób ze sobą połączone. Niestety, algorytmy poszukiwarek są dalekie od produkowania doskonałych skojarzeń. Intuicja czasem pomaga. Albo przypadek…